Dlaczego Second Life nie odniosła sukcesu

Jeszcze rok temu wielu użytkowników internetu uważało iż rok 2008 będzie stał pod znakiem wirtualnych światów. Swoje wersje przygotowało między innymi Google oraz Sony. Musze przyznać, iż sam byłem przekonany, iż wirtualne światy zmienią sposób w jaki korzystamy z sieci. Swoje wersje w Second Life przygotowały nawet największe miasta w Polsce, uczelnie czy nawet komisarjaty policji.

Okazało się jednak, iż od początku 2008 trend wzrostowy co do ilości godzin spędzanych w świecie Second Life został zahamowany. Od stycznia 2008 zaczęła spadać liczba użytkowników premium, a od marca 2008 łączna liczba godzin spędzona w SL.

Co takiego się stało? Dlaczego SL zaczęło tracić użytkowników? Dlaczego pomimo bardzo dobrej prasy, wogóle nie przyjęło się w Polsce? Osobiście uważam, iż głównym problemem SL jest inwazyjność w nasze życie. I to nie ważne czy myślimy o nastolatkach czy osobach w wieku 30-40 lat.

Starsi użytkownicy, którzy często korzystają z internetu w celach prywatnej komunikacji, po prostu nie mogą sobie pozwolić na uruchomienie klienta SL. O ile uruchomienie naszej klasy w zakładce, korzystanie z gg, czy wysyłanie prywatnej poczty może w pracy ujść płazem, o tyle logowanie się do SL to już trochę ryzykowna operacja.

Młodzi użytkownicy, którzy takim czasem dysponują, wybierają jednak dużo szybsze i mniej inwazyjne sposoby komunikacji. Okno SL przysłania cały rzeczywisty świat (przez rzeczywisty mam na myśli także internetowy). Odpalając czat w zakładce przglądarki, gmaila, naszą klasę i 3 okna komunikatora jestem cały czas dostępny. Mogę wrzucać swoje fotki na bloga, oceniać, komentować i flirtować w 4 oknach na raz. W SL to niemożliwe. Muszę poświęcić 100% uwagi jednej czynności.

Dzisiejsi nastolatkowie nie mają na to czasu, nie mają ochoty snuć się po wirtualnym świecie szukając znajomych. Natomiast możliwość wożenia się nowym mercedesem w SL, nie jest tak kuszącą jak wrzucenie zdjęćia na bloga i nie poprawia tak ego, jak pozytywny komentarz na blogu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.