Merchandising produktów których nie ma – empik.com
Przez przypadek zauważyłem dość ciekawy pomysł handlowców Empika. Na głównej stronie promują najnowsze pozycje ‘dostępne’ w sklepie empik.com.
Pod wrażeniem filmu pomyślałem – a co tam, kupie. Wchodzę więc na kartę produktu i usilnie szukam do koszyka. Po chwili drapania się zrozumiałem – na głównej stronie reklamowany jest produkt niedostępny:
Można go chcieć, nie można go mieć
Ciekawy sposób kształtowania popytu. Podejrzewam, iż większość serwisów e-commerce nie mogłaby sobie pozwolić na takie ‘marnotrastwo’ topowej przestrzeni sprzedażowej. Empik jednak może pozwolić sobie na kreowanie popytu.
Tagi:
architektura informacji ,
e-commerce ,
e-marketing ,
merchandising ,
sklepy internetowre ,
użyteczność stron ,
Czytaj także:
- Dlaczego Twój klient nie kupi
- Projektowanie 360′
- Multichannel w wykonaniu eBay
- Wycena serwisu internetowego
Komentarze = 5 do “Merchandising produktów których nie ma – empik.com”
Spodobał Ci się ten wpis? Napisz komentarz



Cześć. Jestem współwłaścicielem agencji interaktywnej 

Widziałem to już nie raz. Nie raz zamówiłem też produkt, przy którym w polu realizacja stało jak byk 3-5 dni, czy jakieś inne, ale wciąż sensowne wartości. Np. w stereo.pl chciałem kupić płyty scott’a henderson’a – pomyślałem „o! mają, ale zajebiście!” Ale to okazało się nieprawdą. Płyty, trzeba było dopiero sprowadzić, a to może trwać i miesiąc, więc jak zamawia się co nieoczywistego to trzeba wziąć poprawkę i zostawić sobie płacenie na odbiór, bo może to trwać. Podobnie miałem kiedyś w vivid.pl – kupiłem płyte Me’shell Ndegeocello „Cookie: Anthropological mixtape”, była tania, i strasznie się ucieszyłem, ale potem odkryłem, że jeszcze nawet się nie ukazała na świecie. Płytę dostałem, ale po 1-2 miesiącach (na plus, że wciąż w tej śmiesznej cenie z początku, która była chyba pomyłką).
Dobre wrażenia mam chyba tylko z amazona – tam jak dotąd wszystko było skrupulatnie, dokładnie,szybko i co mega-ważne, muszą stale informować. Kupiłem też coś na zadowolenie.pl – też czułem się doinformowany (ale to pojedynczy przypadek).
A w ogóle, o co chodzi z tą muzyką ze slumdoga? Dla mnie to jest jakiś koszmar, hindo-polo, no ale słyszałem ze dwa numery tylko.
No co do wiarygodności danych w naszych serwisach e-commerce to niestety jest marnie.
Jak rozumiem empik stara się jednak zbudować popyt – przynajmniej wyraźnie piszą, że jest ‘niedostępny’ a nie zamów, czas dostawy krótki (czyli bardziej m-c niż rok).
Co do slumgdoga.. Z niektórymi filmami i muzykami jest tak, że chce sie wrócić do filmu niekoniecznie go oglądając. I że sama muzyka bez filmu nie zyskałaby takiej popularności.
Generalnie jak sobie słucham, to mi się humor poprawia i chyba o to chodzi.
Może z tym empikiem jest tak, że mają jakiś system który przynajmniej w miarę na bieżąco powala im śledzić stany magazynowe i dlatego wyświetla się, że brak. A pewnie to możliwe, bo założę się że płyta dobrze schodzi (i tu oczywiście musze wrzucić ziarnko soli – chociaż oczywiście nie wiadomo, co ludzie widzą w tej szmirowatej boly-polo muzyce).
Pozdrowienia.
Ja bym nie wierzył, że potrafią zrobić integracje z systemem magazynową, a zpomnieli żeby produkty, których nie ma wyświetlały się na głownej stronie…..
Według mnie to kreowanie popytu.
Za Chiny w to nie uwierzę.
Jestem pewien, że to po prostu niedbalstwo, bałagan i niedopatrzenie. Takie coś wyłącznie doprowadza ludzi na skraj załamania nerwowego, a nie kreuje popyt. Wytłumacz mi w jaki niby sposób, bo w Twoim poście nie ma nic na ten temat.
pozdro600