Innowacyjność głupcze!



Wczoraj na AntyWebie pojawił się artykuł „Na co idą pieniądze z 8.1 (PARP)…”, w którym Grzegorz Marczak po raz kolejny „punktuje” projekty, które otrzymały dofinansowanie na stworzenie e-usług. Bardzo nie lubię, gdy dziennikarze czy też blogerzy przedstawiają problem tylko z jednej perspektywy i nie zadają sobie trudu by sprawę zbadać, przedstawić różne punkty widzenia (ich prawo do pisania artykułów tendencyjnych, a czytelników do ich czytania lub nie).

Szczególnie w odniesieniu do działania 8.1 (8.2 niewiele osób ma ochotę przeanalizować – za trudne? za mało populistyczne?) zauważam takie podejście psa ogrodnika – sam nie skorzystam, ale innemu nie dam. Zamiast skupić swoje wysiłki na zdobywaniu funduszy i deklasowaniu pomysłami konkurencji (przecież według niektórych to takie proste), „specjaliści” z dziedziny web 2.0 zajmują się wytykaniem nazw projektów, które dofinansowanie dostały, a wedle ich oceny nie powinny…. Wpis Grzegorza ma prosty przekaz – jak można dać na „to” „tyle” kasy….

Kogo kocham, kogo lubię, rzucę mu pod nogi.

Drodzy koledzy i koleżanki, koleżanki i koledzy – na jakiej podstawie oceniacie czy projekt powinien dostać kasę czy nie? Czy znacie biznes plany, czytaliście wnioski, przeanalizowaliście cele?

Ja nie mając dostępu do takich dokumentów nie potrafię ocenić projektu. Co natomiast robi Grzegorz? Pokazuje jako (anty)przykłady kilka projektów, które otrzymały dofinansowanie:

  • TechBite ? vortal technologiczny 833 760,00
  • Innowacyjny mobilny portal społecznościowy 513 315,00
  • Stworzenie modułowego systemu internetowego pozwalającego na samodzielne, kompleksowe kreowanie tożsamości wizualnej firmy 813 025,00

I co? Czy to drogo? Co można powiedzieć o projekcie TechBite za 833tys zł? Nic! Dlaczego? Pomijam kilka spektakularnych projektów typu strona prezydenta za 300tys czy logotyp Białegostoku – bo projekt projektowi nie równy. Portal można zrobić przy piwie na Joomli za 5tys lub od zera za kilkaset tysięcy złotych (a gdzie marketing, utrzymanie, treści itd).

Jak ktoś nie wie co wchodzi w skład projektu pt. stworzenie portalu internetowego, to zapraszam do mojego wpisu Ile kosztuje serwis internetowy?

Bądźmy rzetelni. Projekt i wykonanie serwisu może obejmować:

  1. Analizę rynku
  2. Projekt i specyfikacje
  3. Kreacje, Prototypowanie
  4. Projekt graficzny
  5. Oprogramowanie – często na systemie dedykowanym
  6. Testy i wdrożenie
  7. Przygotowanie treści, animowanie ruchu
  8. Marketing – w tym reklamę w internecie, prasie, BTL, ulotki, PR
  9. Utrzymanie i rozwój serwisu przez 12-16 miesięcy (zależy jak długo powstaje)

Proszę teraz powiedzieć mi jaki jest koszt godziny pracy specjalisty z agencji interaktywnej? Co tu będziemy się zastanawiać – fragment raportu jest na interaktywnie.com:

  • Senior Account Manager: 228
  • Project Manager: 182
  • Art Director: 199
  • Copywriter: 176
  • Interaction Designer: 144
  • Flash Programmer: 144
  • Programmer: 161

Wyciąłem większość Seniorów, stawki z 2007! Nie chce mi się już rozwodzić nad tym tematem, ale weźcie sobie średnio 120zł (czyli szit nie agencja), policzcie że nad projektem pracuje zespół 3 osób przez 4 miesiące (Project manager, Art director, 2 programistów) = 1920 godzin * 120zł = 230 tys. A to przecież tylko 4 miesiące pracy i sam serwis. Gdzie treści, marketing, itd. Kto wprowadzał na rynek jakiś produkt wie doskonale jak wielkie nakłady to pochłania.. 300tys?

Powiecie – nikt nie każe płacić 120zł za godzinę. A ile? 20 zł? Tworzyć zespół ze studentów, którzy akurat mają sesje i nie skończą projektu na czas? Bo poprawka była za trudna? Ludzie którzy otrzymują dofinansowanie podpisują weksle i zobowiązują się do realizacji BP. Należy o tym pamiętać! My na szczęście nie mamy takich problemów, gdyż tworzymy system wewnętrznie.

Oczywiście ja także jestem sceptyczny – niektóre pomysły brzmią bzdurnie. Ale nie tak dawno na GL i AntyWebie wyśmiewane było slubowisko.pl. Portal w międzyczasie nabrał ogłady, zyskał niezły design, projekt pewnie rozpisany jest na 12-24 m-ce. Poczekamy, zobaczymy. Zobaczcie sobie na ścieżke wzrostu twittera – to było parę ładnych lat. Slubowisko ma naprawdę spory target (AFAIR 250tys par w 2008) 500tys osób biorących ślub + rodzice, świadkowie, rodzina, catering, sale weselne, zespoły, fotograficy, sprzedawcy odzieży to daje +2 mln aktywnie zaintersowanych osób rocznie, posiadających sporo kasy do wydania!.

Pozytywne przykłady

W poprzednim naborze jeden z naszych klientów otrzymał dofinansowanie na stworzenie portalu branży elektro (www.elektroonline.pl). Poszukajcie sobie kwoty dofinansowania (link znajdziecie na pewno na AntyWebie). Powiem tylko tyle – spinaliśmy się strasznie jako wykonawcy, bo budżet na serwis nie był wcale większy od projektów niedofinansowanych! Efekt oceńcie sami.

Inne projekty z 2 naboru w tym roku, które przynajmniej z nazwy brzmią ciekawie:

  • Stworzenie internetowego serwisu udostępniającego aplikację do wizualnego zarządzania zespołem – 404 515,00
  • e-PERSONEL jako pakiet nowych e-usług profesjonalnego doradztwa w zarządzaniu zasobami ludzkimi - 808 265,00
  • Stworzenie automatycznego narzędzia do tworzenia analiz rynkowych dla przedsiębiorstw prowadzących działalność w branży internetowej - 299 581,65
  • itd..

Wiecie co – sami (NetArch) otrzymaliśmy dotacje z Działania 8.2 na stworzenie systemu B2B. Szczegółów zdradzać nie będę, ale ani na wakacje z tego dofinansowania nie pojadę, ani domu nie wybuduje. Będzie kilkanaście miesięcy ciężkiej pracy aby stworzyć sensowny system i zmieścić się budżecie! Byliśmy także wykonawcą projektu z pierwszego naboru (2008) i powiem Wam tak – system działa, obsługuje kilkaset kont partnerów naszego klienta. Teraz klient skupia się na spełnieniu wskaźników z BP.

Takich przykładów na pewno są już setki.

Cele

Dla przypomnienia zwrócę tylko uwagę, iż każdy projekt ma ściśle określone cele. Jeśli nie zostaną zrealizowane beneficjent musi się liczyć z utratą części lub całości dofinansowania. Jeśli decydujemy się na dyskusje z PARP’em o słuszności przyznawania dotacji – porozmawiajcie najpierw z beneficjentami. Dowiedzcie się jakie mają pomysły, ile trudu będzie trzeba włożyć w projekt. Znajomej firmie nie przeszedł np. projekt serwisu który miał na celu zbieranie informacji na temat transakcji e-commerce (sklepy i klienci). Jednocześnie w tym samym czasie powstało opineo.. To było innowacyjne w chwili składania wniosku!

Wady działania 8.1?

Oczywiście to nie jest program idealny. Wad jest wiele, warto o nich dyskutować i poprawiać. Według mnie najważniejsze wady to:

  • czas który mija od rozpoczęcia pisania wniosku do otrzymania dotacji – średnio 6 miesięcy, ale czy ktoś szybciej zdobędzie finansowanie na zasadach VC?
  • walka o ogień – niestety środki szybko się kończą, kto pierwszy ten lepszy, nie ma konkursu (a może i lepiej, że nie ma? mniej szans na dziwne punktacje) co sprawia, iż kolejka zaczyna się ustawiać o 4 nad ranem
  • eksperci nie są nieomylni i wszechwiedzący – zdarzają się pytania, które świadczą o słabym zrozumieniu projektu przez eksperta, zdarzają się także pytania świadczące o zrozumieniu doskonałym
  • dużo zamieszania w procedurach (chociażby kwestia zaliczki po pierwszym etapie – niby można, ale nie można)
  • brak harmonogramu następnych naborów (ciężko planować biznes)
  • konieczność napisania projektu a następnie rozpisywania przetargu (jeśli soft zamawiany jest na zew.) – to rodzi problem określenia w BP ile chce się wydać, a następnie robienie przetargu i wyboru najniższej oferty (a i tak wiadomo, że trzeba wydać tyle ile we wniosku)

Innowacjacyjność głupcze!

Dziś wracając z biura do domu usłyszałem w audycji Bardzo Ważny Projekt (Trójka) wypowiedź profesora Jana Antoszkiewicza ze Spolecznej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzani (dziękuje Panu Wiktorowi Legowiczowi za (p)odpowiedź), w której pojawiła się informacja na temat rocznych wydatków na innowacje w Wielkiej Brytanii. Tylko w 2009 roku na ten cel NASTA wyda 1 mld funtów! Przytoczono także bardzo ważne fakty – jakieś 20% projektów wogóle zakończy się sukcesem (nie ekonomicznym), natomiast 1-5% zarobi (odrobi ten 1 mld funtów). Zasada ABC do potęgi!

Brytyjczycy już zrozumieli jak trudno jest stworzyć innowacje. Może my (Polacy) kiedyś także zrozumiemy… Ja już zrozumiałem, wolę żeby PARP dofinansował 100 projektów z których powiedzie się 20%, niż żeby nie dofinansowywał w ogóle. Panie Wiktorze – proszę o więcej audycji pooświęconych audycji. To naprawdę ważne. Ważne także aby edukować jak trudno takową innowacje zrobić. W dziedzinie web 2.0 mamy jednego skype’a, jednego facebooka, jednego google itd., a nie setki rocznie  - jakby niektórym się wydawało.

ps.

Nie jesteśmy (NetArch) jakoś wybitnie beneficjentem programów 8.1 i 8.2. W Krakowie jest kilka firm konkurencyjnych, które skorzystały dużo bardziej – czyli suma sumarum powinienem poddać projekt krytyce – bo oni dostali więcej. Nie szukam jednak dziury w całym żeby pokazać, że oni coś robią źle, że im się nie należy. Myśle jak zrobić żeby mi się udało!

Grzegorzu – może Ty wykażesz niekompetencje onych firm. Z tego co wiem (chyba, że to zbieżność nazwisk/nazw) to z Działania 8.1 skorzystały w Krakowie np. firmy z grupy Opcom oraz Adweb. Gratuluje koledzy! Łatwiej jest jednak napisać stronniczy, populistyczny wpis niż merytorycznie dyskutować. Merytoryczna dyskusja może sprawić, iż PARP udoskonali ocene i wybór projektów, nie przysporzy jednak poklasku na blogu..


Tagi: , , , ,

Czytaj także:

Komentarze = 10 do “Innowacyjność głupcze!”

  1. gosc portalu 1 października 2009 at 08:19 #

    _przyspoży_ – to ukłon w stronę Grzegorza?

  2. admin 1 października 2009 at 08:33 #

    @gosc

    Thx – ps pisany z palca bez spellcheckera, takie skutki. Spiesz się powoli.

  3. Przemek Bazanowski 1 października 2009 at 22:47 #

    Świetny wpis!

  4. Rafał R. 2 października 2009 at 21:17 #

    Super wpis! Widać, że realizujecie wnioski unijne:)
    Przytoczyłeś przykład wyśmiewanego portalu slubowisko.pl
    Heh – pamiętam tą dyskusję na GL doskonale (gość coś pytał – jaką agencję PR polecamy), to go zwyzywali od złodziei i kombinatorów, a ten ich normlanie zlał w pięknym stylu, pisząc że nie ma czasu na chore dyskusje, bo musi pracować i jeśli sądzą, że coś ukradł to niech o tym doniosą (takie też podejście radzę stosować wszystkim beneficjentom 8.1/8.2).
    Tak sobie dziś zobaczyłem na tą ich stronkę i wygląda całkiem inaczej niż pierwotnie. Muszę przyznać, że… bardzo mi się podoba zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i o pomysły. Czyli jednak te projekty się spoooro zmieniają i nie ma co wyśmiewać, bo jak napisałeś są rozpisywane na 12-24 miesiące.
    Pozdrawiam Autora, że nie boi się utrzeć nosa ‘pieskom ogrodnika’.

    Dobrej nocy.

  5. juan 2 października 2009 at 21:25 #

    No i w końcu ktoś podszedł do tematu naprawdę z klasą i dokładnie zaprezentował temat dotacji 8.1 i 8.2! Gratulacje!

  6. admin 2 października 2009 at 22:55 #

    @Rafal

    Tak dla ścisłości – ja nie oceniam slubowiska (nie znam, nie wiem, jednemu podoba się subaru drugiemu bwm a trzeciem ciroen). Ale na pewno właściciele pracują nad tym, zeby serwis się rozwijał.
    Dlatego uważam, że nim ktoś napisze na temat tych projektów źle, niech lepiej się zastanowi dlaczego CocaCola może płacić za godzinę pracy art directora 300zł, a ktoś kto dostał 8.1 ma kupować serwis za 10tys….

    Z tego co wiem – doświadczenie z klientami, właściciele firm po otrzymaniu dotacji zaczynają traktować fundusze jak swoje własne i chcą uzyskać po prostu jak najlepszy produkt.

    Pozdrawiam wszystkich i życze powodzenia w zbliżającym się naborze :)

  7. [...] dotację otrzymali jednak mieli problemy z realizacją projektu. Ja osobiście broniłem i bronię działania 8.1, gdyż spotkałem się z autorami wielu ciekawych projektów, które bez środków z tego programu [...]

  8. Arek 7 lutego 2010 at 00:38 #

    160zl za godzinę pracy programisty? czyli prawie dziesieć średnich krajowych zarabia?! no way

    a przy tak okazji: gratuluję świetnego blogu:)

  9. Łukasz Plutecki 7 lutego 2010 at 10:55 #

    Arek – to nie ja wymyślam stawki :)
    http://interaktywnie.com/biznes/blog-ekspercki/raporty-i-badania/ile-kosztuje-praca-agencji-interaktywnej-21

    A tak poważnie, to jeśli dobry programista w Warszawie zarabia 5000zł na rękę, a taki średni 4000zł to daje:
    - 5000 -> 28zł / g
    - 4000 -> 22zł / g

    ale – mamy Państwo jakie mamy http://www.money.pl/podatki/kalkulatory/plac/:
    - 5000zł netto daje koszt pracodawcy 8389 -> 47zł / g
    - 4000zł netto daje koszt pracodawcy 6688 -> 38zł / g

    A to nie są jakieś niespotykane stawki programisty. Co więcej – pracodawca (czy project manager) musi uwzględnić
    - koszt księgowości (powiedzmy że firma ma 20 os, pełną księgowość na zlecenie) -> 2 tys zł -> +10zł / os
    - koszt urlopu – no bo 10% czasu pracownik jest na urlopie -> *110% kwoty finalnej
    - koszt chorobowego – powiedzmy 5% (czyli średnio pracownik jest na chorobowym około 10 dni w roku)
    - koszt szkoleń, konferencji, wyjazdów (szkolenia BHP, przeciw pożarowe, itd – o branżowym szkoleniu z pisania SEO friendly kodu nie wspomnę)
    - dodatki socialne (piłkarzyki, kręgle, bilety do kina, kawa, itd) – 100zl / os m-c -> 0,5zł / g
    - koszt biura (20 os, fajne biuro w Wawie pewnie > 5 000zł) -> 1,5zł / g
    - media (prąd, woda, ogrzewanie), internet -> 0,5zł / g
    - koszt komputera, softu (5000zł – 2 lata) -> 1,1zł / g

    To daje nam dla droższego programisty 70-80zł bez marży firmy!

    Teraz trzeba oszacować ile czasu pracownik pracuje efektywnie nad projektem (no bo zdarzają się przestoje, wew. projekty itd). Dodać marże z 20% i stawka wychodzi minimum 110zł / g.

  10. [...] urzędnicy oczekują 100% pewności (lub bliskiej 100% – tego nie wiemy bo jak na razie jest wielka niewiadoma co do znaczenia sformułowania “znacznych rozbieżności”) co do przychodów zadeklarowanych w BP – podczas gdy większość VC i aniołów biznesów spodziewa się, iż tylko 20% projektów będzie naprawdę rentownych (patrz ostatni akapit http://plutecki.net/2009/09/innowacyjnosc-glupcze/) [...]


Spodobał Ci się ten wpis? Napisz komentarz