8.1 - sodoma i gomorra

Dziś kolejny nabór - już trzeci w tym roku - do działania 8.1. Ponieważ nabór nie ma charakteru konkursu, decyduje kolejność wniosku. Jeśli dany wniosek uzyska 60 pkt (czyt. przejdzie ocenę formalną i merytoryczną) otrzymuje dofinansowanie, pod warunkiem iż w danym naborze pozostały jeszcze pieniądze.

Z tego względu od tygodnia w Warszawie i od środy w Krakowie zaczęły ustawiać się komitety kolejkowe (w innych miastach także, ale Warszawa i Kraków to miejscowości w których 8.1 cieszy się największą popularnością). Sytuacja przypominała trochę kolejki w latach 80-tych. I po co?

W piątek ogłoszono wyniki poprzedniego naboru.  Na pond 300 wniosków w Małopolsce dotację otrzymało (według wstępnej listy wyników) 18 wniosków. To mniej niż 6%.  W tym naborze kryteria oceny będą jeszcze bardziej restrykcyjne.. Czy sensowne jest więc wystawanie przez tydzień pod biurem agencji? Czy nie lepiej przeczytać 7 razy instrukcje i poprawić opisy? Pewnie osoby, które stały w kolejce były tylko staczami, a nad wnioskiem pracował kto inny..

Takie to mało ciekawe oblicze działania, które uważam za całkiem sensowne i pomocne. Znam wiele firm, które dotację otrzymało i realizują sensowne pomysły biznesowe. Zobaczymy czy strategia na stacza miała sens, czy też raczej lepiej było dopracować wniosek. My wybraliśmy to drugie.

Dodaj wpis do:
  • Wykop
  • Digg
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Google
  • Facebook
  • MySpace
  • LinkedIn
  • TwitThis

Komentarze (1)

Bartosz Mozyrko

listopad 1, 2009 - 7:15 po południu    


Prawdą jest, że w poprzednich naborach wszystkie wnioski po pozytywnej formalnej oraz merytorycznej ocenie zostały dofinansowane, niemniej nigdy nie było tak dużego zainteresowania 8.1.

Kwota przewidziana na III rundę (http://poig.parp.gov.pl/index/more/12292):
135.398.342,85 zł

Łączna kwota wszystkich wniosków na dofinansowanie (http://poig.parp.gov.pl/index/more/12377):
1.896.234.760,30 zł

Ponad dziesięciokrotna przebitka. Nawet jeżeli odrzucą połowę wniosków, pieniędzy i tak może nie starczyć. Moim zdaniem, strategia “na stacza” była jak najbardziej uzasadniona.

Oczywiście, życzę jak najlepiej :)


Zostaw komentarz

Autor *

E-Mail *

Strona www