Facebook zdobywa dusze polskich internautów
W zeszłym tygodniu przeczytałem na gazecie artykuł o księdzu organizującym msze na Facebooku (sic!). Co więcej nie jest to jakaś fanaberia z za oceanu, a działanie O. Maciej Soszyńskiego skierowane do polskich internautów w wieku 20-30 lat.
To, że w naszym kraju laicyzacja postępuje i w kościołach widać coraz większe pustki jest pewne. Nie jest to jednak mój powód zainteresowania tematem
Dużo ciekawszym jest fakt, iż O. Maciej wybrał właśnie FB jako platformę do kontaktów z wiernymi.
Nie ma tu drugiego dna, sponsoringu czy działania PR’owego (rodem z Blipa czy Sledzika). Źródła decyzji są proste i klarowne – dotrzeć w jak najprostszy sposób do jak najszerszej grupy młodych ludzi, komunikować się w sposób prosty i szybki, wymieniać poglądy, nauczać.
FB stał się w bardzo szybkim czasie największą i najbardziej znaczącą platformą kontaktów w Internecie. Oczywiście można dyskutować na temat przyszłości FB vs MySpace, Twitter, Orkut czy NK. To jest jednak rzecz drugorzędna. Możliwe, iż któryś z tych serwisów (lub zupełnie nowy) za jakiś czas zacznie odbierać użytkowników FB. To nie jest ważne. Mnie interesuje to, iż internet zmienia świat, staje się medium najważniejszym, podstawowym i bardziej opiniotwórczym niż prasa czy telewizja.
Co ciekawe (jak na razie) internet nie zabija swoich żywicieli. Co prawda sprzedaż oraz nakłady na reklamę w tradycyjnych mediach spadły wyraźnie w ostatnich latach, jednak znaczna ich część przeniosła się do serwisów internetowych wydawców, którzy stracili w tradycyjnych wydaniach. Internet nie mógłby egzystować bez wydawców, których korzenie mocno tkwią w prasie, telewizji i radiu.
Dzisiejszy post nie wnosi nic twórczego i odbiega mocno od tego co staram się pisać na co dzień. Warto jednak czasem odnotować drobne, ale ważne wydarzenia.
W dniu dzisiejszym msza21 ma 170 fanów.
Tagi:
facebook ,
web 2.0 ,
web 3.0 ,
Czytaj także:
- „Ten wpis pisany jest dla pieniędzy”
- Problemy e-marketingu w dobie web 2.0 i pół łamanej przez kryzys
- Łatwe logowanie i personalizacja sklepu
- Facebook Places – czyli Facebook kontra Google

Cześć. Jestem współwłaścicielem agencji interaktywnej 
