Nie samym socialem człowiek żyje
W ostatnim tygodniu w blogosferze (oraz na FB) zrobiło się gorąco na temat tego, że social web nie jest idealny, nie jest to kura znosząca złote jajka itd. Wpis na ten temat poczynił między innymi Jacek Gadzinowski. Oczywiście zgadzam się z ogólnym tonem racjonalizującym używanie serwisów społecznościowych do kontaktów ze swoimi klientami.
Według mnie podstawą jest odpowiedzenie sobie na pytanie - kim są moi klienci i czego oczekują, po co mam się z nimi kontaktować, jaką korzyść odniosą z uczestniczenia w życiu marki itd. Nie wyobrażam sobie np. obecności w social media banku typu private banking ;) etc.
Nie o tym chciałem jednak pisać. Jeśli chcecie trochę ochłody od social, przeczytajcie wpis Jacka ;) Na e-marketerze pojawiły się statystyki i porównanie wykorzystania social w przypadku B2B oraz B2C. Warto rzucić na nie okiem:
Ciekawe są także statystyki wykorzystania różnych serwisów przez firmy w Stanach Zjednoczonych:
Oczywiście u nas wykres ten musiałby wyglądać inaczej (udział Naszej-klasy, Blipa, GoldenLine, etc oraz znacznie mniejsze znaczenie Facebooka), jednak warto racjonalizując znać statystyki z za oceanu.











Cześć. Jestem współwłaścicielem agencji interaktywnej 
Komentarze (1)
Łukasz Plutecki
grudzień 7, 2009 - 2:12 po południu
Ciekawe jest to jak bardzo wzrosła rola prowadzenia działań (czyt fanpage) na FB oraz tweetowanie vs prowadzenie bloga czy udzielanie się w innych serwisach (czy to na forach, czy przez prowadzenie własnego działu).
Tak czy inaczej - myślmy kim jesteśmy i z kim rozmawiamy. Świadomie (a nie w wyniku krótkiej fali) wybierajmy kanały komunikacji i _komunikujmy_ się.
Zostaw komentarz