web 3.0 czyli seo^3

Kilka dni temu przeczytałem ciekawy wpis na SEOmoz autorstwa randfisha dotyczący jego przewidywań co do zmian w SEO w nadchodzącym roku. Część uwag to przypuszczenia i spekulacje np. co do zmian które mogą nastąpić w Google (np. te dotyczące real time search), moją uwagę zwróciły natomiast następujące kwestie:

  • personalizacja wyników wyszukiwania
  • wzrost znaczenia linków z sieci społecznościowych
  • coraz większe problemy z ustaleniem aktualnej pozycji w Google

Oczywiście zgadzam się także, iż nastąpi wzrost nakładów na SEO (i nie traktuje tego jako spekulacje czy dalekosiężne wizjonerstwo 🙂 ) ale to w kontekście tego posta, jest już mniej interesujące.

Personalizacja wyników

O personalizacji wyników powiedziano już bardzo wiele, niektórzy przewidują nawet, iż jest to początek końca branży SEO. Na pewno zmiana jest istotna i będzie miała wpływ na część wyszukiwań. Nowa funkcjonalność Google sprawia, iż w przypadku ponownego wyszukiwania tej samej frazy premiowane są strony na które wcześniej weszliśmy – zupełnie jak z quality score w przypadku Adwords.

Taka funkcjonalność wpływać będzie na wyszukiwania, które użytkownicy dokonują regularnie, często itd. Premiować będzie duże znane marki oraz te serwisy, które w momencie wprowadzenia funkcjonalności na rynek były akurat na TOP’ie. Obecnych liderów będzie jeszcze trudniej zdetronizować – nawet jeśli osiągnie się wysoką pozycję w rankingu, to ranking spersonalizowany będzie nadal utrzymywał stare wyniki (to tak w uproszczeniu).

Wzrost znaczenia linków z sieci społecznościowych

Google coraz bardziej zmierza w kierunku pełnej integracji z serwisami typu Tweeter czy Facebook oraz premiowaniu ‚newsowych’ stron. Nawet jeśli post ma średnią wartość merytoryczną może przez chwilę wyskoczyć wysoko, gdyż jest newsem w danym temacie. Podobnie krótkie informacje na Tweeterze czy Facebooku będą stanowić istotną rolę w pozyskiwaniu wejść z Google.

Takie zmiany prowadzą do tego, iż zwiększać się będzie znaczenie tzw. human seo – linkowania na forach, blogach, publikacji treści tematycznych, tweetowaniu czy umieszczaniu linków na Facebooku. Coraz ważniejsze będzie odpowiednie zaplanowanie kampanii, seo stanie się jeszcze bardziej złożone i wymagać będzie działań zintegrowanych:

  • audytu strony i odpowiedniej architektury serwisu
  • solidnego zaplecza tematycznego (statyczne systemy linkujące czy stopki odejdą w zapomnienie)
  • pracy organicznej na forach, blogach, serwisach społecznościowych
  • jeszcze bardziej wzrośnie znaczenie treści (content is the king)
  • wzrosną możliwości dobrych pozycjonerów, a spadną freelancerów

Oczywiście za ostatnią uwagę zostałbym zbrukany. Uważam jednak, iż dział SEO z solidnym zapleczem technologicznym (systemy linkowania, ludzie odpowiedzialni za generowanie treści, serwery, domeny itd.) będzie mieć znacznie większe możliwości niż pojedyncza osoba. Co nie zmienia faktu, iż w wielu przypadkach lepiej (taniej i z podobnym efektem) będzie zatrudnić freelancera i podpisać z nim długoterminową umowę (w ramach której będzie miał fundusze na budowanie zaplecza, będącego własnością klienta).

Problemy z ustaleniem aktualnej pozycji w Google

Już teraz problemem jest to, iż klienci o 18 widzą inną pozycje niż wskazuje system rankingowy (który zbierał dane go 8 rano lub korzystał z innego data center). Dobry system rankingowy pozwalał odpytywać wiele Data Center, kilkukrotnie dziennie, uśredniał wyniki itd. Teraz dojdzie do tego chwilowa pozycja posta np. z tweetera oraz spersonalizowana strona wyników wyszukiwania u 10% klientów – koszmar :!)

Według nas (konsultacje wew. z działam SEO) efektem personalizacji i zwiększenia znaczenia „human seo” będzie stopniowe przechodzenie na model PPV. Pomimo niewątpliwie wizerunkowo ważnej kwestii posiadania strony „na TOP’ie” coraz trudniej będzie rozliczać w ten sposób rosnący zakres prac związanych z rosnącą liczbą obowiązków pozycjonera (czy też całego działu SEO).

Taki model pozwala między innymi dość precyzyjnie zaplanować budżet i określić cele biznesowe, natomiast pozycjonerowi stosować bardziej elastyczne techniki w celu dostarczenia wysokiej jakości ruchu.

Seo^3

Skąd wziął się tytuł posta? Często na forach czy blogach spotykałem dyskusje na temat tego, co będzie web 3.0. Niektórzy nazywali tak Second Life. Inni serwisy Facebooko i Tweetero podobne. Ja nie lubię rozgraniczania i ścisłego formalizowania co jest web 1.0, co web 2.0, a co będzie już web 3.0.

Na pewno w ostatnim czasie widzimy szereg istotnych zmian w sposobie korzystania z internetu:

  • rosnąca rola Facebooka oraz Tweetera oraz poleceń w tych serwisach
  • zmiana medium informowania o bieżących wydarzeniach (z opisu gg, sms’a czy maila do znajomych na facebookowego walla)
  • wzrost znaczenia dostępu mobile i aplikacji dedykowanych na telefony
  • zwiększanie roli wyszukiwarek (coraz więcej informacji dostępne jest wew. wyszukiwarki bez przechodzenia na inne strony)

Jako, iż Google osiągnął pozycję dominującą na rynku, która pozwala w pewien sposób kształtować teraźniejszość i przyszłość internetu można się spodziewać, iż któraś ze zmian funkcjonalności zostanie na trwałe i zmieni tradycyjny sposób działania wyszukiwarki. W tym momencie najbardziej prawdopodobne jest to, iż integracja z Tweeterem i Facebookiem zadomowi się na dłużej podobnie jak personalizacja wyników wyszukiwania. Chyba nikogo nie trzeba natomiast przekonywać, iż zmiany w Google wpływają na sposób funkcjonowania internetu w sposób globalny…

2 odpowiedzi na “web 3.0 czyli seo^3”

  1. […] pozycje i jeszcze bardziej jej przełożenie na efekt ekonomiczny. Więcej na ten temat we wpisie web 3.0 czyli seo^3. Dodaj wpis […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.