Mobile e-commerce nachodzi?

W 2000 roku, gdy zaczynałem swoją przygodę zawodową z IT mówiliśmy, iż to co dzieje się w USA będzie u nas za 3-5 lat. W ten sposób z dużym powodzeniem, można było przewidywać trendy dotyczące sprzedaży rozwiązań, usług i zachowań użytkowników. W 2010 dystans ten diametralnie się skrócił i to co dzieje się w Stanach Zjednoczonych do nas dociera z 1-2 letnim opóźnieniem.

Popatrzmy na popularność Facebooka, mikroblogów czy iPhone’a. Dlaczego piszę o tym w kontekście e-commerce? Dziś na emarketer.com pojawiły się ciekawe wyniki badań dotyczące mobile shopping.

Zasadę, którą stosowaliśmy 10 lat temu należy zmodyfikować w przypadku rynku mobile - to co dzieje się w Azji z 1-2 letnim opóźnieniem dociera do USA. To co dzieje się w kwestii mobile w USA z 1-2 letnim opóźnieniem dociera do Polski.

Z tego względu w ciągu 2-3 lat spodziewałbym się następujących zmian:

  • znaczne zwiększenie dostępności internetu mobile (niższe koszty dostępu, więcej punktów wi-fi, dostęp w pakietach bez abonamentu)
  • dominacja smart phone’ów (i pseudo smartphone’ów - czyli telefonów z ekranem dotykowym i prosty OS’em producenta)
  • zwiększanie świadomości konsumentów - era świadomych decyzji zakupowych (zakupy tradycyjne)
  • zwiększenie znaczenia e-commerce’u w zakupach codziennych (sprawdzanie cen, rezerwacje biletów, zakup książek itd.)

Nie dla idiotów

Co to oznacza za marketerów? W perspektywie 2-3 lat konieczność przygotowywania wersji mobilnej (dodatkowy layout, testowanie) serwisów e-commercowych. To nie jest jakieś wielkie przedsięwzięcie, jednak dodatkowe kodowanie pewnie będzie potrzebne. Możliwe, iż trzeba będzie przerobić niektóre mechanizmy (np. zastąpić bannery flash html’em etc.)

Według mnie zmniejszy się także możliwość ‘fałszywych promocji’. Kto testował ceny w Media Markt w promocjach bez VAT vs największe sklepy online ten wie. Klienci częściej sprawdzą czy promocją jest promocją. Sieci handlowe i sklepy będą musiały zmienić komunikacje marketingową z niby promocji na jakość. Przyjdź do Media Markt bo dostaniesz transport i montaż gratis, bo mamy największa sieć, najlepszą gwarancje, program lojalnościowy etc.

Kolejna zmiana to konieczność zaistnienia większej ilości podmiotów w sieci (czy to przez własne serwisy czy to przez serwisy będące agregatorami treści udostępniającymi informacje mobile). Kina, teatry, restauracje, kluby fitness itd. które będą dostępne mobile zyskają przewagę konkurencyjną. Jeśli dodamy do tego społeczne rekomendacje (tu jest fajna siłownia, ten fryzjer zrobił mi ekstra fryzurę - zobaczcie na fotach) mamy niezły kombajn.

Kto będzie agregatorem treści? Nie jest łatwo zbudować taką bazę, udostępnić interfejs a na końcu przekonać użytkowników, że to właśnie nasz serwis jest idealny do ‘obsługi’ czynności codziennych. Pewnie główni gracze to Google, Facebook, Onet + zumi (tu wreszcie szansa dla tego serwisu), a może jeszcze ktoś inny? Grupa Allegro + Ceneo, jakiś szalony startup? Na pewno w mobile internet będzie trzeba być.. a może po prostu w internecie drugiej dekady XXI wieku…

Dodaj wpis do:
  • Wykop
  • Digg
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Google
  • Facebook
  • MySpace
  • LinkedIn
  • TwitThis

Komentarze

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Autor *

E-Mail *

Strona www