Social szał! ale po co?

U podstaw każdego działania ekonomicznego powinna być realizacja celów biznesowych. Oczywiście firmy mogą popełniać działania, których efekty nie mają przełożenia na wyniki biznesowe – często są to np. sponsoring, CSR, etc. Najczęściej działania takie są dobrze przemyślane i skalkulowane (nie mam na myśli ‚wyrachowania’, po prostu biznes lubi wiedzieć na co wydaje).

Cel – pal

Tak się składa, iż w ostatnich latach obserwuje  sporo decyzji z zakresu szeroko rozumianego marketingu internetowego, które mam wrażenie podejmowane są bez ładu i składu (delikatnie mówiąc). W głowie jednocześnie obija mi się myśl, iż każde działanie powinno mieć jasno określony cel – mierzalny, realny, itd (odsyłam do „strategia marketingowa SMART„). Wracając do tematu, w ostatnim roku widzimy wzmożone zainteresowania tematyką marketingu w social media. Nim krzykniemy TAK, warto określić jakie cele w kontekście komunikacji marketingowej naszej marki mogą być realizowane za pomocą social.

Oczywiście niewielki przedsiębiorstwa i lokalne marki będą miały zupełnie inne potrzeby niż te o zasięgu globalnym (tu podpowiedź – nie wszystko co robi duża firma, należy adoptować 1:1 na swoim poletku). Warto więc odnieść potrzeby do tego jakim biznesem jesteśmy, jakie są nasze możliwości i co chcemy uzyskać.

Target

Według mnie rozważania na temat celowości komunikacji w social media warto zacząć od określenia grupy docelowej, a następnie stwierdzenia z jakich mediów dana grupa korzysta. Jeśli nasi klienci są użytkownikami danego medium, możemy pomyśleć o działaniach marketingowych w jego obrębie. Nie wystarczy jednak stwierdzić, iż użytkownicy korzystają z danego medium (np. Naszej-Klasy, Facebooka czy GoldenLine), ale także należy się zastanowić czy będą chcieli w tym medium pisać, czytać, etc. o naszej marce. Trudno sobie np. wyobrazić, iż w serwisie GoldenLine producent seksownej bielizny zakłada grupę do której należą ludzie, jednocześnie budujący swoje CV i reputacje. Podobnie raczej nie ma co liczyć, iż zbudujemy fan page ekskluzywnej marki, której klienci nie bardzo lubią obnosić się ze swoim bogactwem, o gabinecie chirurgi plastycznej nie będę nawet wspominał 😉 Nie zmienia to faktu, iż takie produkty można reklamować targetując reklamę na podstawie danych w profilach użytkowników. Nie liczmy jednak na zaangażowanie.

Dawid vs Goliat

Innym ważnym kryterium jest wielkość i zasięg marki. Zupełnie inaczej muszą postępować marki o zasięgu globalny, których klienci posługują się różnymi językami i pochodzą z różnych kręgów kulturowych, a zupełnie inaczej marki których zasięg sięga grupy klientów z lokalnego rynku. Nie będę się skupiał na markach globalnych, gdyż mają one znaczące środki na badania marketingowe, mogą personalizować swoje produkty (przykład Adidasa, Conversa czy Skody), mogą łączyć działania prowadzone w wielu kanałach czy też organizować ciekawe konkursy (przykład gry dla marki Tymbark).

Małe firmy nie muszą jednak się podawać i zakładać z góry, iż nie są w stanie stworzyć sensownej komunikacji w social media. Krakowski Klub Pauza ma prawie 2800 fanów na Facebooku i jest to tylko 8-krotnie mniej niż liczba fanów Heyah. Niewielki sklep internetowy skarpetkowo, to przykład skutecznej komunikacji z wykorzystaniem social media. Kluczem jest pomysł co i jak chcemy komunikować.

Oczywiście między byciem małą firmą, działającą na rynku lokalnym, a byciem globalnym graczem jest wiele odcieni szarości.

B2B vs B2C

Pierwsze skojarzenia B2B vs social media – bez sensu. Okazuje się jednak, iż także w przypadku B2B social media mają zastosowanie. Polecam dane z emarketer.com – poniżej 2 wykresy, które świadczą, iż w USA poważnie podchodzi się do tej kwestii.. A wiadome, że to co w USA dociera do nas z pewnym (coraz krótszym) opóźnieniem:

Jak widać, w przypadku rozwiązań B2B także warto rozważyć stosowanie social media, ale…

Komunikacja czyli co?

Jakie zastosowania marketingowe mogą mieć media społecznościowe? Do podstawowych zadań zaliczyłbym:

  • możliwość prowadzenia badań marketingowych, focusowych
  • zbieranie uwag, oczekiwań od klientów wobec marki czy produktu
  • wczesne wykrywanie sytuacji zapalnych
  • informowanie o nowych produktach
  • wprowadzanie produktów – przekazywanie do testów
  • monitorowanie rynku (co mówią o nas klienci)
  • informowanie o promocjach, wyprzedażach
  • informowanie o wydarzeniach, imprezach, targach, etc.
  • przeprowadzanie konkursów
  • obsługa klienta, reklamacji
  • promocja – emisja reklam

To wszystko wpływa na cel główny – zwiększenie zaangażowania klienta i zbudowanie jego więzi, przywiązania do danej marki. Nie przypadkowo emisje reklam umieściłem na samym dole.. Jednocześnie te działania mogą dotyczyć zarówno marek globalnych, jak i wspomnianych wcześniej niewielkich brand’ów. Marketer powinien jednak zacząć od pytania – czy chcę o tych elementach dyskutować w social media? Czy moi klienci życzą sobie aby wybrana przez nich marka, inicjowała takie działania w SM?

    4 odpowiedzi na “Social szał! ale po co?”

    1. Dobry wpis, podstawa którą powinien posiąść każdy marketer chcący prowadzić działania online. Niestety nawet podstaw niektórzy nie znają, a efektów spodziewają się niebotycznych. Nic samo sie nie zrobi przy działaniu na oślep i bez przestrzegania pewnych zasad. Co wolno wielkiemu małemu niestety nie zawsze przystoi.

    2. Ja osobiście trochę współczuje marketerom, gdyż skąd oni biedni mają znać się na social media :O

      A tak poważnie, medium to tylko narzędzie, a podstawy to podstawy. Cel to podstawa, więc jak ktoś nie zna celu to jest sam sobie winien…

    3. Tu niezły wpis nt. wykorzystania social media w przypadku kryzysu:

      http://mashable.com/2010/03/04/crisis-survival-social-media/

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.