Wakacje 2.0



W życiu każdego bloggera przychodzi taki czas, iż musi zawiesić klawiaturę na wieszak i powiedzieć dość! W moim życiu nadszedł właśnie taki moment… ale spokojnie – nie zamierzam uśmiercić swojego bloga, po prostu czas na urlop :)

Kiedyś wyjazd na urlop był znacznie prostszy. Pomijam czasy przed internetem (tak, tak – Google kiedyś nie istniał, a informacji szukało się w bibliotece lub encyklopedii PWN) – wtedy po prostu mówiło się sekretarce, że nas nie ma 2 tygodnie, a może i 3… Sekretarka natomiast informowała petentów, iż inżyniera nie ma i to czego nie zrobiłby w tym tygodniu, nie zrobi po powrocie.

Jeszcze jakieś 10 lat temu wyjazd na wakacje był prawie równie prosty. Wyłączało się komórkę (bo słaba bateria, bo drogie rozmowy za granicą, bo w TakTaku nie było roamingu, etc.), ustawiało autorespondera i koniec. Trzeba było jedynie uważać, żeby program vacation się nie zapętlił – osobiście usuwałem po tygodniu 30 tys wiadomości odcedzając te ważne… Ludzie nawet się nie obrażali, że się nie ustawiło poczty głosowej – wiadomo, rozmowy były drogie.

Niestety web 2.0 mocno komplikuje sytuacje. Niby można ustawić autoresponder, no ale 1000 wiadomości i tak będzie czekało w skrzynce. Dużo gorzej ze wszystkimi webowymi wynalazkami. Jak przedrzeć się przez jakieś 2000 wiadomości w Google Readerze. Przepuścić szkoda, bo mogą być tam ciekawe posty, no a przebrnięcie przez 2000 zajawek wymaga pilnego powrotu na urlop. Jeszcze gorzej jest ze wszystkimi społecznościami. Facebook, Twitter, Blip, Flaker – oł maj gad! Jedynie GL i NK się tu jakoś bronią. GL bo w ostatnim czasie wszelakie ciekawe dyskusje umarły. Natomiast Nasza-Klasa nigdy nic ciekawego nie oferowała ;)

Proponuje dobrze się zastanowić nim kolejny raz wypełnicie wniosek urlopowy. Przynajmniej zaplanujcie urlop w domu przed komputerem ;)


Tagi: , , ,

Czytaj także:

Komentarze = 3 do “Wakacje 2.0”

  1. Dawid 19 marca 2010 at 22:12 #

    ten post jest tak luźny, że już czułem się jak na wakacjach ;)

  2. Adam Przeździęk 22 marca 2010 at 21:17 #

    Też się poczułem bo w tym tygodniu również lece na urlop. jednodniowy.
    Miłego wypoczynku

  3. Łukasz Plutecki 29 marca 2010 at 14:29 #

    @Adam – dzięki. Mam nadzieje, że też się udał :)


Spodobał Ci się ten wpis? Napisz komentarz