Oferta specjalna – czyli kliencie kochaj i płać(z)

Po raz kolejny przekonuje się, iż w naszym kraju korporacje ze stałych klientów, najbardziej lubią tych innych sieci.. Nie wiem jak to się dzieje, że na zachodzie jeśli jesteś stałym klientem danej firmy, to możesz liczyć na niższe ceny, rabaty, nagrody itd. W Polsce możesz liczyć na punkty w programie lojalnościowym, które możesz wymienić na jakieś śmieci oraz na to, iż oferta którą otrzymasz przy przedłużaniu umowy będzie nie lepsza niż gdybyś wszedł z ulicy.

Nie wiem jak to się dzieje, ale w naszym kraju stały klient ma wobec korporacji pozycję wasala. Chyba wynika to z faktu, iż klienci nie nauczyli się jeszcze zmieniać usługodawcy – banku, telefonii, internetu, telewizji itd. Firmy wykorzystują to bezwzględnie, produkują kolejne spoty reklamowe aby przyciągnąć nowych klientów, natomiast obecnych traktują jak swoich niewolników.

Mam nadzieje, że wraz z dojrzewaniem społeczeństwa i między innymi dzięki rozwojowi Social Media niebawem to się zmieni – jako przebiśniegi traktuje akcje klientów mBanku, Nikona czy HTC. Marketingowcy zaczynają dostrzegać, iż nie liczenie się z głosami klientów (w szczególności najbardziej opiniotwórczych i aktywnych fanów marki) może spowodować reperkusje w postaci bardzo złej „prasy”.

Oferta specjalna Orange

Tak się składa, iż dzisiaj w systemie Orange Online odblokowała mi się opcja przedłużenia umowy na ‚specjalnych warunkach’. Jakieś 2 miesiące temu przeżyłem najazd przedstawicieli Orange, którzy starali mi się sprzedać telefony drożej niż w systemie Orange Online (dla nowych klientów). Jakieś 10 razy prosiłem o wpisanie uwagi w CRM’ie – proszę nie dzwonić z ofertami gorszymi niż w systemie Orange Online.

Co specjalnie przygotował dla mnie (klienta z 4 letnim stażem w O, oraz numerem z 10 letnią historią) Orange? Ano to samo co każdemu kto wchodzi ‚z ulicy’ na stronę Orange. Gdybym przyszedł ze swoją historią do salonu – jako klient innej sieci – dostałbym zapewne ofertę atrakcyjniejszą o kilkadziesiąt procent.

Najbardziej rozbawiła mnie oferta przedłużenia umowy bez telefonu na specjalnych warunkach – proszę zwrócić uwagę na rabat 😀

Gratulacje dla Orange – chyba zmienię operatora…

3 odpowiedzi na “Oferta specjalna – czyli kliencie kochaj i płać(z)”

  1. Bartek pisze:

    Bardzo dobrze znam tą sytuację, miałem telefon w Orange przez kilka lat, dość wysokie rachunki. Zaraz przed zakończeniem umowy rozdzwoniły się telefony z ofertami nie do odrzucenia…. Stare nokie lub stare Sony Ericssony za 1 zł, na moje pytanie „Jak wyceniacie dla mnie iPhone?” dostałem taką cenę że po prostu kupiłem nowy telefon na allegro, wyszło taniej 🙂
    Co więcej nie mam zasięgu w domu (tylko Orange), na moje zgłoszenie reklamacyjne odpowiedziano że mogę sobie rozmawiać z balkonu lub wyjść na dwór (dodam tylko iż tą odpowiedź dostałem w zimę, było -20 C )! Dodam tylko że nie mieszkam na odludziu a prawie w centrum warszawy (przy Towarowej).
    Kolejny świetny przykład to simlocki w Orange (w Play i Era już ich nie ma), można je oczywiście zdjąć, jak zapłacisz 77 zł. Udałem się więc pół wesół do salonu Orange, pierwszy problem na wejściu, Orange nie zechciał przyjąć mojego tel. oraz 77 zł, otóż na FV nie było numeru IMEI, była ona wystawiona w salonie partnerskim Orange. Jaką dostałem odpowiedź od nich? Niech Pan pojedzie do partnera i wyjaśni całą sytuację (salon partnerski w Krakowie a ja w Warszawie, jest środek tygodnia).
    Strasznie nie lubię zrzucania odpowiedzialności na klienta, jednak nie poddając się próbuje jakoś dotrzeć do rozwiązania problemu. Okazuje się że pracownik może sprawdzić numer IMEI w systemie, po niecałej minucie dostaje odpowiedź „Nie mogę tego sprawdzić, nie będę teraz przeglądać tysiąca dokumentów” (aż dziwne że ich system nie ma żadnego filtrowania dokumentów). Bardzo zniesmaczony wyszedłem z salonu i postanowiłem zdjąć simlocka we własnym zakresie, wieczorem jednak uznałem że warto może jeszcze spróbować dowiedzieć się czegoś z infolinii. Dowiedziałem się bardzo ciekawej rzeczy, IMEI nie musi wcale być na FV, wystarczy że znajduje się na pudełku telefonu, bardzo miło zostałem również poinformowany że jeśli w salonie dalej nie będą mieli ochoty ściągnąć simlocka to mam śmiało przy nich zadzwonić na infolinię i dać do telefonu pracownika 🙂
    Wszystkie moje perypetie z Orange (był też kiedyś niesłusznie naliczony internet do rachunku ale to długa historia 🙂 ) zaowocowały zmianą operatora, teraz szczęśliwie używam Play’a. Jak na razie jest ok ale nigdy nie chwale dnia przed zachodem słońca….
    Ufff tyle moich wywodów, przepraszam za dość długi komentarz 🙂

  2. Czyli jakość obsługi na poziomie – mamy Cie w d…. chyba, że nie płacisz – wtedy mamy Cie w systemie windykacji. W innych sytuacjach mamy Cie w d…

  3. […] nadal musiałbym z niej korzystać = byłaby super) i ile zyskam przedłużając. Po ostatnich przejściach z Orange mam jednak dystans do ich oferty i nie do końca wierze w to co mówią. Słuchałem więc […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.