Treść 2.0



Pewnie często napotykacie hasło „Content is the king”. Odnosi się ono do kwestii związanych z pozycjonowaniem serwisu. Wraz z rozwojem internetu, ulepszaniem algorytmów wyszukiwarek, coraz większej ilości konkurujących ze sobą serwisów okazuje się, iż pozycjonowanie przestaje być prostym zajęciem, a staje się złożonym procesem natomiast „Content is the king” powraca z jeszcze większą mocą.

Obecnie proces pozycjonowania obejmuje współpracę pozycjonera z właścicielem serwisu, który musi także pracować aby jego serwis znalazł się w TOP’ie. Tworzenie wysokiej jakości treści jest istotne nie tylko ze względu na algorytmy wyszukiwarek. Internet stał się dojrzałym medium, w którym o zainteresowanie i czas użytkowników konkurują setki właścicieli stron i serwisów. Użytkownicy coraz rzadziej są skłonni poświęcać swój czas bawiąc się stroną czy oglądać ją gdyż jest fajnie zaprojektowana. Jeśli strona nie dostarcza użytecznych informacji, nie realizuje potrzeb, jest ona opuszczana i zapominana.

Treści social friendly
Nikogo nie trzeba przekonywać o znaczeniu social media. Marketerzy przestali toczyć dyskusje jak SM wpływają na popularność marki, produktu czy serwisu. Czy w związku z tym tworząc serwis (rozwijając obecny) należy zwrócić uwagę na zaprojektowanie możliwości interakcji naszej treści z użytkownikami w kontekście Social Media? Oczywiście, ze trzeba (gdyby tak nie było nie pisałbym tego wpisu).

Projektując serwis powinniśmy przede wszystkim określić, kto będzie jego odbiorcą (scharakteryzować nasz target). Na podstawie tego określić które treści będą nadawały się do przekazywania za pośrednictwem social media, a następnie zaprojektować je w taki sposób, aby były jak najbardziej przyjazne dla ludzi pragnących dzielić się wiedzą ze swoimi znajomymi.

Jaki narzędzia będą tu pomocne? Kilka najważniejszych (pamiętajmy iż dobór konkretnych jest związany z braną, targetem):

  • YouTube, Vimeo jako mechanizm do umieszczania materiałów video
  • Slideshare, Google Docs do umieszczania prezentacji
  • Wtyczki typu Sociable dla WordPressa (umożliwiające łatwe umieszczanie treści w serwisach typu Digg.com, Wykop.pl, Kciuk.pl czy też dodawanie zakładek)
  • Opcja drukuj, pobierz jako PDF
  • Opcja wyślij za pomocą maila do znajomych
  • Dostosowanie do przeglądarek w telefonach
  • Sprawdzenie czy linkowane artykuły są poprawnie wyświetlane na Wallu
  • Stosowanie OpenGraph i opcji Like
  • Stosowanie protokołu RSS

Ważne aby użyte narzędzia były zrozumiałe dla naszych użytkowników – jeśli nasz target to Polacy +50, nie ma co dawać narzędzi do dzielenia się na Twitterze czy dodawania zakładek do Delicious.

Rozmowy (nie)kontrolowane
Początki social media to dyskusje markterów na temat tego, iż obecność marki w serwisach społecznościowych wiąże się z zagrożeniami. Może ona zostać skrytykowana, wyśmiana – znacznie łatwiej i na większą skalę niż kiedykolwiek wcześniej.

Obecnie chyba wszyscy specjaliści przyzwyczaili się do tego faktu i nauczyli żyć z SM. No może nie wszyscy (patrz case Dell czy Nikon Polska). Ponieważ zyski są większe niż ewentualne straty i zagrożenia należy zrozumieć i przygotować się na fakt, iż treść którą udostępniamy może – wręcz powinna – przemieszczać się w sposób niezależny od nas i przy użyciu bardzo zróżnicowanych urządzeń i protokołów.

Przykłady
Spot reklamowy umieszczony w serwisie YouToube (zamiast używanego do tej pory wewnętrznego player-a) i zagnieżdżony na stronie produktu, może być następnie przesłany w formie linka w mailu, na Skypie czy na Tweeterze. Inny użytkownik umieści ten film na swoim wallu, następnie zostanie on przekazany (share) na innego Walla, a na końcu zostanie wysłany za pomocą wiadomości bezpośrednio do znajomego. Wiadomość ta zostanie przeczytana za pomocą klienta Facebooka na iPhonie, pokazana kilku znajomym podczas imprezy. Na końcu właściciel iPhone’a wrzuci link do filmu na Blipie i skomentuje, iż „świetny viral, się pośmialiśmy wczoraj się”.

Prezentacja umieszczona w serwisie slideshare i zagnieżdżona na blogu, zostanie polubiona (like) przez 10 fanów firmy na Facebook-u. Dzięki temu przeczyta ją kolejne 50 osób. 2 z tych osób umieszczą prezentacje na swoim blogu z krótkim komentarzem. Przeczyta ją kolejne 500 osób. Kilka z tych osób prześle maile z linkiem do swoich znajomych. Jedna osoba umieści na Tweeterze. Kolejna osoba wydrukuje i pokaże na spotkaniu firmowym itd.

Jaki z tego wniosek? Scenariuszy może być wiele. Niewątpliwie dobre poznanie targetu i umiejętne użycie narzędzi sprawi, iż zyskamy więcej – stosunkowo niewielkim kosztem.


Tagi: , , , , , , ,

Czytaj także:

Spodobał Ci się ten wpis? Napisz komentarz