Inflacja w Google Adwords – nie tylko rząd drukuje pieniądze
Google Adwords miewają bardzo różną opinie wśród reklamodawców. Są klienci, którzy uważają boksy reklamowe za najlepszy sposób pozyskiwania klientów (najtańszy, najbardziej efektywny, uczciwy) są tacy którzy unikają ich jak ognia, uważając za wyzysk, porównując od niewolnictwa i podatku o wzbogacenia ![]()
Jak zwykle prawda leży gdzieś po środku, a może lepiej powiedzieć, iż punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Są branże i biznesy w których jest to forma efektywna, są takie w których powoduje jedynie zwiększenie obrotu przy minimalnej marży. Osobiście zawsze polecam kampanię testową, staranne przygotowanie i optymalizację kampanii i badanie ROI.
Kogo kocham, kogo lubię temu podaruje
Ostatnio jednak w głowie pojawiło mi się pewne porównanie, które pewnie będzie wodą na młyn dla przeciwników Google Adwords. Otóż Google wyceniając koszt kliknięcia stosuje złożony algorytm, w którym istotną rolę stanowi tzw. quality score.
Generalnie powoduje to, iż kampanie lepiej zoptymalizowane mają niższy koszt kliknięcia przy pozostałych warunkach niezmienionych (czas, słowa kluczowe, pozycja reklamy). Wysoki quality score jest typowy dla kampanii prowadzonych dłużej (czyt. dla liderów rynku).
Można więc powiedzieć, iż Google sprzedaje reklamę taniej tym których kocha bardziej – w sumie typowe dla wszystkich relacji B2B. Nie jest to więc bardzo szokujące.
Inflacja po raz pierwszy, inflacja po raz drugi – sprzedane
Trochę bardziej denerwujące może być to, iż Google drukuje pieniądze, przepraszam kupony. Kupony są przyznawane partnerom Google – np. nam. Jako partnerzy Google nie mamy nic przeciwko otrzymywaniu kuponów dla naszych nowych klientów.
No właśnie – nowych klientów. A dlaczego nie dla starych? Ze strony Google jest to logiczne działanie. Kupony mają pokazywać jak działa Adwords i dowodzić efektywności tej formy reklamy – taki typowy okres demo. Starzy klienci mogą być jednak trochę zniesmaczeni. O ile w przypadku np. firm hostingowych darmowy okres nie powoduje ubytku w kasie konkurenta, o tyle darmowy kupon Adwords pozwala często konkurować bezpośrednio z inną firmą. Stały klient musi podnieść stawki (a więc płacić więcej za reklamę) gdyż nowi klienci startują z gratisem…
Można powiedzieć, że stały klient ma quality score, niższe koszty CPC, kiedyś też prawdopodobnie dostał kupon, ale z drugiej strony mamy do czynienia z pseudo inflacją.
Kupony bywają różne – najczęściej na 100-350zł. Zdarzają się także takie: http://allegro.pl/item1187344886_kupon_adwords_5450_pln_reklama_w_google_kod.html. Nie radzę korzystać – w sieci można poczytać o ludziach, którym w procesie weryfikacji kod zablokowano… co nie zmienia faktu, iż takie kody istnieją… I jak tu nie mówić o drukowaniu pieniędzy?
Nie taki diabeł straszny
Tak na koniec. Nasze doświadczenia z Google Adwords są oczywiście pozytywne. Większość klientów chwali jakość ruchu i konwersje, tym bardziej mogłem pozwolić sobie na taki kontrowersyjny wpis
Tagi:
cpc ,
e-marketing ,
google adwords ,
sem ,
Czytaj także:
- Strategia SEM (walka z wiatrakami i nie tylko)
- Strategia Adwords dla B2B
- Zoptymalizuj swoją kampanię dla mobile
- Jak używamy kuponów rabatowych – infografika

Cześć. Jestem współwłaścicielem agencji interaktywnej 
