Social commerce – czyli świnka morska 2.0



Pewnie każdy(a) z Was słyszał(a) o problemie świnki morskiej, że ani świnka ani morska. Prawie tak samo jest w przypadku social commerce – ani social media, ani e-commere ;) Prawie robi różnice, dlatego dzisiaj postanowiłem napisać trochę na ten temat.

Social commerce czyli co się będzie działo w 2011

Samo pojęcie social commerce nie jest nowe. Zgodnie z informacja na Wikipedii, po raz pierwszy zostało użyte przez Yahoo pod koniec 2005 roku i odnosiło się do takich działań jak:

  • wspólne listy zakupowe
  • oceny produktów
  • recenzje użytkowników
  • dzielenie się informacją na temat produktów
  • itp

Jak widać pomysł nowy nie jest i większość sklepów internetowych zawiera elementy social commerce. Idea ewoluowała jednak mocno w ostatnim czasie – głównie za sprawą dwóch czynników:

  • pojawiły się serwisy umożliwiające zakupy grupowe – Groupon, Kactoos, a u nas Gupon czy Fastdeal
  • pojawił się Pan Facebook

W między czasie zaczęto tworzyć silniki rekomendacji na podstawie zachowań społecznych – czy to agregujące zachowania użytkowników w różnych serwisach czy to uczące się i rekomendujące danemu klientowi na podstawie działań innych-podobnych użytkowników (patrz ciągły rozwój Amazona).

Pisałem jednak coś o trendzie na 2011. No tak, wróćmy więc do Facebook-a.

social commerce - źródło: http://www.watblog.com/

social commerce - źródło: http://www.watblog.com/

Pan Facebook

Nie będę pisał oczywistych oczywistości, że Facebook rośnie, jest najważniejszym sajtem społecznościowym itd. To jest jasne. Ważne jest jednak w jaki sposób można wykorzystać Facebooka w prowadzeniu swojego sklepu internetowego.

Wśród konsultantów zajmujących się e-commercem wykształciły się trzy postawy:

  • zatwardziały opór – „po co mi Facebook”
  • umiarkowany entuzjazm – „zobaczmy co się da z tego wycisnąć”
  • nieograniczona ekscytacja – „spadam na Facebook-a”

Ja jestem tym drugim przypadkiem, czyli uważnie śledzę co się dzieje i zastanawiam się jak doradzać klientom, aby budowali dodatkowy kanał dotarcia do klientów za pośrednictwem FB. Poniżej kilka uwag – szerzej opiszę to niebawem. Szerzej przedstawię także niebawem opinie osoby, która postanowiła porzucić „tradycyjny e-commerce” na rzecz social commerce na Facebook-u.

Facebook a social commerce

Już niebawem pojawią się kompletne aplikacje dostosowane do rynku polskiego umożliwiające prowadzenie sprzedaży internetowej za pomocą Fan Page-a. Jak już wspomniałem – są sprzedawcy, którzy postanowili zrezygnować z tradycyjnego e-commerce go za nieefektywny i skupić się na sklepie facebook-owym.

Ja jednak polecałbym stosowanie takiego sklepu jako dodatkowy kanał, współpracujący z naszym sklepem internetowym. Tak naprawdę to polecałbym rozważenie wyposażenia naszego sklepu internetowego w narzędzia umożliwiające interakcje z Facebookiem i ocenę potencjału klientów pochodzących z FB.

Na pewno należy zacząć od sensownie przygotowanego Fan Page-a oraz strategii komunikacji. O ile każdy sklep powinien mieć opracowaną strategię komunikacji z klientami (z doświadczeń wiem, iż jest to rzadkość) o tyle na Facebook-u jest to szczególnie istotne. Nie myślę tu jednak o zakupieniu usług za kilkanaście tysięcy złoty lecz o poświęceniu kilku wieczorów na przemyślenie jak chcemy być odbierani, jaki wizerunek jako sprzedawcy mamy zamiar stworzyć. O ile do tej pory mógł wystarczyć nowoczesny layout, to po wejściu na Facebooka trzeba zacząć mówić do swoich klientów, słuchać co oni mówią i co więcej reagować na publiczne zarzuty czy negatywne komentarze…

Następnie możemy zastanowić się nad dodaniem do naszego sklepu kilku narzędzi, które sprawią iż nasz sklep stanie się social friendly:

  • fan box umożliwiający dołączenie do fanów
  • przycisk like, pozwalający na dzielenie się informacją iż lubię dany produkt
  • szybką rejestracje i logowanie za pomocą konta facebook-owego
  • dzielenie się informacją o produkcie na wallu (zwykłe share)
  • komentowanie produktów przy pomocy naszego loginu Facebookowego – analogicznie do plug-inów działających np. na WordPressie
  • informowanie o nowościach i promocjach na Facebook-u (czy to ręcznie czy też przez integracje ze sklepem)

To są dość proste mechanizmy. Siłą social media jest jednak dzielenie się informacją o zakupionych dobrach (chwalenie się).

Pozwólmy się chwalić

Oczywiście nie dotyczy to każdej branży (leków, seksu, itp). W takich branżach według mnie mechanizmy Social Media trzeba stosować ze szczególną ostrożnością. W innych natomiast – np. muzyka, filmy, gry, sprzęt RTV, elektronika, odzież itd. ludzie lubią chwalić się, iż nabyli jakieś dobra. Można powiedzieć, iż w dzisiejszych czasach znaczna część dóbr nie jest kupowana dlatego żeby zaspokoić jakieś istotne potrzeby fizjologiczne, czy poprawić komfort życia lecz po to żeby podnieść status społeczny – czytaj czuć się lepiej (lansuj się). Co więc możemy zrobić w naszym sklepie?

  • stworzyć mechanizm, który po udanym zakupie pozwoli nam ‘pochwalić się znajomym na Wall-u’
  • umożliwić dzielenie się informacją przez wysłanie prywatnej wiadomości / zaproszenia

Oprócz tego – jeśli dysponujemy troszkę większym budżetem – możemy pomyśleć o różnego rodzaju aplikacjach facebook-owych zintegrowanych z naszym sklepem, działających jako programy lojalnościowe, programy partnerskie, aplikacje pozwalające wysyłać kody rabatowe do znajomych, czy po prostu promocjach (niższych cenach) dla naszych fanów.

Podsumowanie

Niebawem będziemy mieli do czynienia z nową modą na sklepy social commerce. Czy jest to tylko moda czy nowy krok milowy w e-commerce pokaże czas. Ja podchodziłbym z dystansem do hura optymistycznych zachowań, polegających na przenoszeniu całego biznesu na Facebook-a. Dlaczego? O tym napiszę niebawem. Natomiast na pewno warto bacznie obserwować co się dzieje w social commerce i powoli testować te mechanizmy u siebie.

ps.
Miłośników świnek morskich przepraszam. Dla usprawiedliwienia powiem, że tak samo źle jak właściciele świnek morskich, mogą czuć się absolwenci informatyki ekonomicznej – ani ekonomiczna, ani informatyka ;)  Sam jestem taki informatyk ekonomiczny, więc jak komuś nastąpiłem na odcisk obrażając jego social commerce, czy też świnkę morską to teraz ma możliwość wyśmiania informatyka ekonomicznego :)


Tagi: , , , , , ,

Czytaj także:

Komentarze = 3 do “Social commerce – czyli świnka morska 2.0”

  1. [...] uwagę na pewne zagrożenia i w związku z tym zalecam pewien umiar. Krótko opisałem to tu: http://plutecki.net/2010/10/social-commerce/. Więcej na pewno w [...]

  2. [...] Social commerce – czyli świnka morska 2.0 (21.10.2010 r.) [...]

  3. [...] dni temu ale dopiero dzisiaj miałem czas rzucić okiem. Prawie rok temu napisałem, że social commerce (w rozumieniu f-commerce) to taka świnka morska (ani świnka, ani morska). Pisałem też o [...]


Spodobał Ci się ten wpis? Napisz komentarz