Zatankuj bak do pełna 30 grudnia

Ten wpis to swoistego rodzaju apel i sprzeciw wobec podniesieniu stawki VAT, ale przede wszystkim zniesieniu możliwości odliczania VAT-u od paliwa. Jestem przedsiębiorcą i często jeżdżę na spotkania do klientów. Nie wiem czemu godzina mojej pracy i dojazdu jest opodatkowana VAT-em, natomiast od kosztów dojazdu już nie mogę odliczyć podatku.

Właściwie to wiem dlaczego – bo łatwiej jest dociążyć przedsiębiorców. O tym, że w Polsce przedsiębiorca jest jak koń pociągowy i wszystko wytrzyma już pisałem. Dużo trudniej poszukać oszczędności w budżetówce, agencjach rządowych itd. Ech…

W każdym razie – jeśli jesteś przedsiębiorcą, masz samochód z kratką i prawo do odliczania VAT-u od paliwa, zatankuj do pełna zaraz przed końcem roku. Jeśli tankujesz 1 bak w miesiącu (niestety większość tankuje więcej), to w roku 2011 uszczuplisz planowany wzrost przychodów budżetu Państwa o jakieś 8% – całkiem nieźle. Ten sam manewr będzie można wykonać na koniec 2012 roku – tylko przerzucić tankowanie na 1 stycznia 2013. BTW. macie jeszcze kanistry? 😉

5 odpowiedzi na “Zatankuj bak do pełna 30 grudnia”

  1. crq pisze:

    A czy ty przedsiębiorco 🙂
    – jak jeździsz samochodem po zakupy czy na wakacje to przypadkiem nie odliczasz VATu od paliwa?
    – czy amortyzacja samochodu oraz koszt jego utrzymania (naprawy i ubezpieczenia)pomniejszają Twój podatek tylko w stopniu w jakim jest wykorzystywany w celach firmowych? A może odliczasz sobie te koszty całkowicie i wykorzystujesz auto do celów prywatnych?

    I właśnie z tego powodu państwo nie pozwala odliczać podatku VAT od paliwa.

  2. Zamkną Cię zaraz za terroryzm państwowy 😉

    Przedsiębiorca jest od tego by go doić – do cna i dna. Jeżeli się stawia to znaczy, że terrorysta.

    Trzeba było iść na zasiłek.

    Arek

  3. @crq

    A czy jak w niedziele (bo w tyg. nie mam czasu) robię zakupy – z czego 4 z 5 paczek papieru toaletowego są do firmy to mam rozliczać 4/5 paliwa czy nie? A może jakoś mogę zbilansować sobie ten czas niedzielny?

    A czy ktoś płaci mi za chorobowe, gdy jestem przeziębiony przez 3 dni?

    A jak w sobotę wieczorem przygotowuję wycenę siedząc na własnym krześle, to je amortyzuje czy nie?

    Jak słyszę żarty znajomych nt. tego ze zaprzyjaźniony lekarz zrobił im „prezent” na święta i mają 2 tygodnie chorobowego, to ch… mnie strzela.

    itd.

    Optyka zmienia się bardzo szybko wśród ludzi, gdy tylko zaczynają pracować na swoim. Przestają mówić o „prywaciarzach”, „dorobkiewiczach”, o fajnych urlopach chorobowych..

    Poza tym, nie tylko o mój samochód chodzi i moje paliwo. Jest setki firm, które kupiły samochód „z kratką” dla przedstawicieli handlowych. Ludzi którzy robią po kilka tys km miesięcznie.
    Jak brak możliwości odliczania VAT-u ma się do ich budżetów? Myślę że „państwo” wie najlepiej.

  4. crq pisze:

    Sam prowadzę dg i wiem jak to jest.

    Niestety, ale trzeba się również pogodzić z tym, że ktoś musi finansować „choroby” swoich znajomych.

    Po prostu prawo dostosowuje się do poziomu uczciwości społeczeństwa i vice versa.

    Oczywiście są lepsze sposoby na zmniejszenie deficytu państwa niż podnoszenie podatków, ale niestety są one niewygodne lub niemożliwe do zrealizowania politycznie.

    Więc płacz i płać 🙂 albo kupuj papier toaletowy, samochody, komputery, telefony itd. dla całej rodziny na jednoosobową firmę. Walcz!

  5. @crq – tak, tak. Tylko czy to wszystko nie jest przykre. Czy nie mogłoby być w naszym kraju „normalnie”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.