Idioci od Cookies

Siedzi taki jeden z drugim, płacą mu 50 tys na miesiąc i myśli, co by tu spier… Słyszeli coś o złych internetach, więc trzeba się tym chyba zająć?!

Potem pół Polski musi zmieniać strony, a kolejne pół klikać na każdej stronie że wie co to jest Cookie i chce nadal korzystać z internetu.

Jeśli zastanawiasz się czemu  do 22 marca 2013 internet działał tak samo, ale nikt nie wspominał o Cookies to odpowiedź jest prosta. Jacyś idioci siedzą w Brukseli, a następnie nasi z Wiejskiej, inkasują ciepłe wypłatki co miesiac i zamiast zajmować się realnymi problemami tworzą o bezsensowne przepisy. Z tego względu musisz wiedzieć czym jest cookie, czytać opisy które nie mają sensu, klikać zamknij.

Czekam tylko aż pojawi się przepis iż przed podłączeniem wtyczki do gniazdka trzeba będzie przeczytać (za każdym razem!) instrukcje i potwierdzić regulamin.

Jak będzie wyglądał domowy media center? O przyszłości wieży HiFi i odtwarzacza DVD

W tym tygodniu pojawiły się informacje o dwóch znaczących ruchach biznesowych gigantów – Google uruchomiło zakup filmów w usłudze Google Play w Niemczech, Apple dogaduje się z operatorami kablówek w USA, ich oferta programowa ma być dostępna w urządzeniach Apple.

20 lat temu sytuacja była bardzo prosta. Kupowało się taśmy magnetofonowe i video, muzykę można było słuchać na magnetofonie w wieży albo w tzw. bumboxach. Filmy z wypożyczalni, od sąsiada czy giełdy uzupełniały ofertę programową telewizji naziemnej i stacjonarnej. W międzyczasie pojawiła się telewizja cyfrowa oraz kablówki.

W każdym razie jak ktoś miał nagranie czy film, to wkładał go do odtwarzacza i cieszył się utworem. Najczęściej w domu było 1, maksymalnie 2 miejsca gdzie oglądało się filmy i kilka gdzie można było posłuchać muzyki. Zakupiony czy skopiowany album można było posłuchać na walkmanie (potem odtwarzaczu CD), wymienić się czy pożyczyć znajomym.

Obecnie sytuacja drastycznie się zmienia, w przeciętnym domu urządzeń jest już kilkanaście:

  • 2-3 komputery (desktopy, laptopy),
  • 1-2 telewizory,
  • odtwarzacz cd/dvd/divix,
  • kilka telefonów (w tym coraz większy udział maja smartphone-y),
  • tuner satelitarny z możliwością nagrywania i odtwarzania divix,
  • xbox/playstation,
  • tablet.

Filmy i muzykę można nabywać (zdobywać) w postaci:

  • tradycyjnego CD/DVD,
  • mp3/avi – w sklepach internetowych, iTunes, niebawem Google Play, Amazon,
  • mp3/avi – na komputerze,
  • sklepie MS/Sony w konsolach,
  • itp.

Zmierzam do tego, iż film, album został pozbawiony nośnika, który był jednocześnie ucieleśnieniem naszego prawa własności do utworu. Dodatkowo ułatwiał zarządzanie tym prawem – gdy kupiłem CD mogłem go włożyć do wieży i posłuchać, czy zabrać do samochodu, w podróż. Dodatkowo bardzo często okładka stanowiła sam w sobie Utwór.

Nowe nośniki (a właściwie ich brak) pozbawiają nas możliwości fizycznego kontaktu z utworami. Utrudniają także zarządzanie naszą muzyką. Teoretycznie jest łatwiej – kupić można za pomocą internetu, pobrać w ciągu kilku minut, wgrać na telefon, nagrać na płytę, posłuchać na komputerze, w wierzy itd. Okazuje się jednak iż to wymaga dodatkowych nakładów – weź płytę, nagraj na CD, podłącz telefon, itd. Tu z pomocą przychodzą różnego rodzaju serwisy internetowe w tym iTunes, Google Play, Amazon, jednak główny problem z nimi to fragmentaryzacja, niedostępność we wszystkich urządzeniach (wieża nie potrafi łączyć się z Google Play czy Amazonem).

Quo vadis?

Zastanawiam się jaki będzie finał tych zmian. Z jednej strony giganci starają się zająć jak największy udział w rynku na początku drogi która się formuje. Apple wyznaczyło kierunek swoim iTunes, Amazon zdobył także spory udział w rynku, do walki włączył się Google z Play oraz MS z Xbox Live.

Główny problem pozostaje jednak nierozwiązany. Wieża, telewizor, odtwarzacz cd nie potrafią korzystać z zasobów w chmurze. Aby w pełni korzystać z dobrodziejstw nowych formatów należałoby zakupić cały system – na razie dotyczy to jedynie Apple, zapewne niebawem Google będzie oferowało podobne rozwiązania. O ile w bogatych krajach (USA, UK, Kanada, skandynawia) użytkownicy mogą sobie pozwolić na zakup 2 komputerów, 3 telefonów i urządzenia AppleTV, w znacznej części Europy i w wielu krajach innych kontynentów na razie nie wchodzi to w grę. Dodatkowo decyzja o wejściu w dany system wiąże się z uzależnieniem od jednego dostawcy, w przypadku gdy będziemy chcieli lub musieli zmienić system (bo np. zmieniamy pracę) wiązać to sie może z dużym wysiłkiem lub utratą danych.

Wydaje mi się, iż w najbliższych latach musi pojawić się uniwersalny standard i mechanizmy umożliwiające przenoszenie danych z 1 chmury do drugiej. Zapewne nie będzie to proste – bo każdy z wielkich chce zdobyć użytkowników i zatrzymać ich najdłużej (chociażby siłą), ale na dłuższą metę wydaje mi się, iż taka sytuacja nie służy klientom końcowym, a więc nie może trwać wiecznie…

 

Znamy już agendę ShopCamp-a w Poznaniu

ShopCampMiło mi zaprosić na pierwsze w tym roku spotkanie z cyklu ShopCamp, które odbędzie się w Poznaniu. Co możemy powiedzieć na pewno- zainteresowani e-handlem otrzymają mocne merytoryczne wsparcie. Jeżeli jeszcze zastanawiacie się, czy 18. lutego pojawić się w Poznaniu, zapoznajcie się z Agendą spotkania, którą prezentujemy poniżej.

W programie:

12:00 Adam Zygadlewicz, Fundacja Polak 2.0, Targi eHandlu 2012

12:20 Dagmara Kruszewska, Payment Network: „Rola online banking w płatnościach internetowych w Europie”

12:45 Marek Wojciechowski: “O emocjonalnej narracji w sprzedaży”

13:10 Paulina Kiełbus, BigChina.pl: “Jak wyszukać dobrego sprzedawcę w Chinach”

13:35 Sebastian Suma, NetArch: “Pozycjonowanie sklepu za darmo. Co sprzedawca może zrobić sam?”

14:45 Marcin Moska, Divante: “Dobre praktyki e-mail marketingu na przykładzie Praktiker.pl”

15:10 Jarosław Banacki, Cyfrowe.pl: “Układanka e-commerce. Każdy element ma znaczenie- na podstawie doświadczeń Cyfrowe.pl”

15:35 Jakub Dodot, Cogision: “Narzędzia służące do wykrywania błędów użyteczności w serwisach e-commerce”

16:00 Paweł Małkowski, SwiezoPalona.pl: “Case study SwiezoPalona.pl”

16:25 ShopCamp Arena: 5-minutowe, otwarte prezentacje ciekawych projektów i inicjatyw. Swojego udziału w ShopCamp Arena nie trzeba zgłaszać wcześniej, a forma prezentacji jest dowolna.

Ideą ShopCampu jest edukowanie w zakresie tego, co dla branży e-commerce naprawdę ważne. Dlatego każde kolejne spotkanie niesie ze sobą świeże spojrzenie i pokazuje nowe trendy sprzedaży w Internecie. Branża to docenia, dlatego zapowiada swój liczny udział w najbliższym spotkaniu. Zarejestrować może się każdy, poprzez formularz dostępny na stronie: http://shopcamp.pl/.

ShopCamp odbędzie się w przyszłym tygodniu, 18. lutego w Słodowni w Starym Browarze. Mecenasem trzeciego cyklu spotkań ShopCamp jest Platforma iStore.pl. Partnerem merytorycznym ShopCamp jest firma NetArch.

Smartphone przyszłości – telefony stają się naprawdę Smart

Czekałem na taki moment, gdy wszystkie informacje które potrzebujemy do pracy będziemy mieli w chmurze, a zamiast laptopa na spotkania i do pracy będziemy wozili tylko telefon. Nie sądziłem jednak że to tak szybko się stanie 😉

Oczywiście to concept, na razie takie urządzenia będą za wolne żeby na tym pracować produkcyjnie. Ale w przeciągu 2-3 lat? Idealnie byłoby gdyby stworzono uniwersalne protokoły (może wystarczy USB). Wtedy smartphonea można by podłączyć do dowolnego monitora, telewizora, tableta-obudowy. Żyjemy w ciekawych czasach – przynajmniej dla geek-ów 🙂

Dotacje (nie) na innowacje

Prawie 2 lata temu złożyliśmy wniosek w działaniu 8.1. Projekt miał dotyczyć stworzenia serwisu umożliwiającego tworzenie kursów e-learningowych i publikowanie ich w urządzeniach mobilnych. Cały proces opisałem tu: http://plutecki.net/2011/09/innowacja-spiesz-sie-powoli-poig-8-1/.

Dodam, iż był to już drugi wniosek – pierwszy pół roku wcześniej odrzucono nam, ze względu na jakąś totalnie bezsensowna argumentację (wytłumaczenie jest takie, że ktoś kiedyś na szkoleniach dla „ekspertów” PARP powiedział, iż e-learning jest be i NIE dofinansowujemy). Mieliśmy się odwoływać, ale przyszedł nowy nabór, w którym nie można było się odwoływać i jednocześnie składać winosku. Zdecydowaliśmy że złożymy nowy bo będzie szybciej. Napisaliśmy go dużo lepiej (biznesplan na ponad 50 stron), wyznaczyliśmy też trudniejsze cele. Jakież było nasze rozczarowanie gdy zarzucono nam brak innowacyjności – i to w 3 akapitach po 2 zdania, z czego 2 akapity zawierały błędy logiczne.

Tym razem się odwołaliśmy. MARR odrzucił nasz protest, PARP zgodził się z MARR-em, wniosek wylądował w MSWiA. To było około czerwca 2011. Mamy 19 stycznia 2012. Apple pokazuje „nową wizję” edukacji: http://blog.2edu.pl/2012/01/edukacyjne-tsunami-od-apple.html. W sieci wow, buzz, podniecenie, aplauz.

A co z naszym wnioskiem? Procedura odwoławcza miała trwać do 70 dni. Minęło pewnie ze 180. Od złożenia wniosku ponad 1,5 roku. Od pierwszego wniosku prawie 2,5 roku.

Jaki z tego morał? Jak masz fajny pomysł to szukaj pieniędzy ale nie w 8.1. O tym kto dostanie dofinansowanie decyduje przypadek. Eksperci niekoniecznie rozumieją wszystkie pomysły, pomimo tego zamiast się dowiedzieć na czym polegają, wolą wydawać osądy i udowadniać, że białe jest czarne. Ja się tylko zastanawiam, ile osób otrzymało premię za to że zapoznało się z naszym wnioskiem…?

ps.

Nasz pomysł pomimo, iż już lekko nieświeży nadal ma spory potencjał. Oprócz klasycznego pytania „Jak żyć?” zastanawiam się co zrobić z tym projektem..

Kup prezenty – przez internet

Jak to mówi przysłowie „Szewc bez butów chodzi”. W ostatnich kilku latach łapałem się na tym, iż przed Świętami byłem tak zapracowany że nie miałem czasu kupić prezentów przez internet, tylko w ostatniej chwili szedłem do centrum handlowego. Korki, tłumy, bałagan, godziny stracone w centrum, zmęczenie, zdenerwowanie, nie to chciałem kupić, jednym słowem gehenna.

W tym roku postanowiłem inaczej – w ten weekend zamawiamy wszystkie prezenty. Będę je odbierał w przyszłym tygodniu, ułożę na półce, gdzie spokojnie poczekają na Święta 🙂

Moja inicjatywa na ten rok, to namawianie wszystkich znajomych do zakupów przez internet. Pracujemy w tej branży, żyjemy z handlu internetowego, nie bądźmy hipokrytami i zróbmy zakupy przez internet. Zyska na tym branża, zyskamy my – czas i spokój, a o to przecież chodzi w świętach 🙂