Kraków – remont za remontem, remontem pogania

Jeżdżąc po Krakowie (to taki eufemizm do ‚stojąc w korku’) zastanawiam się jak długo będziemy jeszcze żyli w kraju, w którym urzędnicy i urzędy są po to aby zatrudniać i zapewniać spokojną i w miarę dobrze płatną pracę, a dobro społeczności stawiane jest na ostatnim miejscu, decyzje podejmowane są bez logiki, błędy uchodzą bezkarnie lub są wręcz premiowane.
Continue…