Wielka GAFA – czeka nas korpobalizacja?

Korporacje takie jak Google Apple Facebook i Amazon rosną w ostatnich latach w niespotykany do tej pory sposób (nie zapominajmy także o MS czy Samsungu, który do walki o dusze userów bardzo chciałby dołączyć). Nie chodzi mi przy tym o kapitalizację czy zyski. W tym momencie to niekoniecznie jest ważne (Amazon od dawna stawia na wzrost a nie zysk).

Chodzi mi o zwiększanie liczby użytkowników, przejmowanie mniejszych podmiotów, wprowadzanie nowych usług, które mają nas jeszcze bardziej przywiązać do ich ekosystemu, pożeranie coraz większej liczby godzin jakie spędzamy dziennie w ich sieci (żeby nie powiedzieć sidłach).

Przypominają mi się fantastyczne filmy z przed 20 lat. Wizje pisarzy, scenarzystów i reżyserów zostały już dawno wcielone w życie:

  • roboty automatycznie sterowane, monitorujące każdy aspekt życia obywateli,
  • możliwość identyfikacji i śledzenia co robi dana osoba,
  • wiedza totalna na temat preferencji i zachowań jednostki i populacji,
  • identyfikacja osób, możliwość reakcji na ich zachowania,
  • urządzenia z ekranami dotykowymi, rozpoznawanie mowy i ruchu,
  • samochody sterowane przez komputery,
  • itd.

Co prawda skala i siła z jaką korporacje oddziaływują na nasze życie jest jeszcze ograniczone (szczególnie w Europie wschodniej, wśród ludzi którzy nie zajmują się IT) ale tempo z jakim rośnie ich wpływ może od czasu do czasu wzbudzać niepokojące refleksje.

Czy w przyszłości czekają nas wojny korporacji, które przejmą kontrolę na gospodarką i sprawią, iż rządy stracą realny wpływ na ekonomię? Już teraz korporacje są w stanie transferować zyski i unikać podatków. Tworzą serwerownie na oceanach. Czy wizja rodem z filmów fantastycznych stanie się rzeczywistością w której żyć będą nasze dzieci?

Uważaj na fake-owe profile na Facebooku (infografika)

Osobiście nie traktuje fake-owych profili jako problem, nie umieszczam na swoim profilu prywatnych danych, traktuje go bardziej jako profil publiczny (podobnie zresztą jak profil na Google+). Jest to jednak związane z moją pracą zawodową. Wiele osób korzysta jednak z Facebooka w ten sposób, iż umieszcza tam wiele prywatnych danych i informacji. W takich wypadkach warto uważać kogo dodaje się do znajomych.

A jak wygląda przeciętny udawany profil? Zobaczcie na infografikę:

Zagrożenia na Facebooku

Czy nienarodzone dziecko może pozwać za Facebooka?

Kiedyś z kolegą żartowaliśmy, że jak nie uzbiera dla syna na dobre cabrio na 18-tke to może mu przynajmniej założyć konto na Facebook-u, zebrać z 200 kontaktów i powiedzieć „Masz synu konto z 200 friendsami. Nie byle jakie konto ale stare, 15 letnie”.

Niestety konta na Facebooku nie mają ID i nie można szpanować jak z numerkiem GG. Nasz żart jednak został podsłuchany przez Marka (wiadomo – mamy te fejsbooki na telefonach, a Mark w ciemię bity nie jest – zainstalował sobie w appce przechwytywanie słówka Facebook i wysyła rozmowy do swojego domu, słucha o czym lud rozmawia) i zaimplementowany – http://techcrunch.com/2011/08/02/facebook-wants-your-unborn-child/.

Nim jednak założycie konto swojemu nienarodzonemu dziecku proponuje abyście podłożyli mu jakiś cyrograf że się zgadza, żeby Was potem nie oskarżyło o mobbing w sieci.

Social media w e-commerce, Facebook nie najważniejszy

Ciekawe statystyki z eMarketer-a – pojawiły się już kilkanaście dni temu ale dopiero dzisiaj miałem czas rzucić okiem. Prawie rok temu napisałem, że social commerce (w rozumieniu f-commerce) to taka świnka morska (ani świnka, ani morska). Pisałem też o starszych i prostszych aspektach social commerce, chociażby opiniach i recenzjach. EMarketer przebadał klientów i okazuje się, że social commerce to w dużym stopniu opinie, pytania i odpowiedzi czy fora. Zobaczcie sami.

Wykorzystanie narzędzi social media oferowanych przez sprzedawców

Social commerce - narzędzia

Wpływ różnych narzędzi na decyzje zakupowe

Social commerce a decyzje zakupowe

 

 

Google+ czyli gigant ponownie społecznościowo

Google zaliczyło kilka wtop jeśli idzie o Social Media, chociażby Wave czy Buzz. Orkut także radzi sobie słabo. O tym, że pracują nad nowym serwisem / usługą społecznościową mówiło się od dawna. Kilka tygodni temu pojawiły się +1 – odpowiedniki Facebook-owego Like.

Wczoraj serwisy branżowe zawrzały. Wyciekły informacje na temat Google+. Jest to chyba pierwszy produkt od dłuższego czasu, który zbiera dobre recenzje. Może uściślijmy – pierwszy produkt w kategorii Social Media, nie można zapominać o tym, że Google jest właścicielem Picasy, Docs, Chrome, Maps i Androida.

Czy Google+ ma szanse powalczyć z Facebookiem, zaproponować nową jakość? Zobaczmy niebawem. Na pewno mają kilka atutów – integracje z wyszukiwarką Google, bazę użytkowników Gmaila, Picasy, Docs. Google Chrome-a, który prawdopodobnie szybko zostanie rozszerzony o pasek Google+. Olbrzymią bazę użytkowników Androida.

Google zaproponowało także kilka ciekawych rozwiązań, np. czat z wieloma znajomymi, wideo rozmowy z grupą.

Z niecierpliwością czekam na zaproszenie. Zobaczcie sami jak to ma działać.