Majstrowanie przy podatkach c.d. – tym razem rząd chce zmienić ZUS

9 Mar , 2016  

ZUS jest jednym z bardziej skomplikowanych podatków w Polsce (składa się z 3 lub 4 składników: ubezpieczenia społecznego, zdrowotnego, funduszu pracy i gwarantowanych świadczeń pracowniczych oraz czasami funduszu emerytur pomostowych). W przypadku gdy osoba pracuje na etacie i prowadzi działalność, od działalności płaci tylko(??) ubezpieczenie zdrowotne. Jeśli ktoś prowadzi kilka działalności (np. jednoosobową firmę oraz s.c. czy spółkę jawną) płaci ubezpieczenie zdrowotne 2-3 razy (ja tak płaciłem przez pewien czas).

More…

, , ,

Oł maj ZUS!

26 Lut , 2012  

Coraz gorzej się dzieje w państwie Polskim. Tusku i Rostosku postanowili dokręcić śruby – z reformami jakoś im nie idzie, a kasa pusta.

W Polsce wiadomo, że jak trwoga to do przedsiębiorcy – a w szczególności mikro i małego. Ten jest za mało wpływowy aby skutecznie przeciwstawić się rządowi – musi płacić faktury od kontrahentów, pensje pracownikom, zus-y, vat-y i dochodowe. Nie ma więc czasu aby wyjść na ulicę (pisałem już o tym: http://plutecki.net/2010/02/przedsiebiorco-radz-sobie-sam/). Ci więksi dadzą sobie radę, mają prawników, doradców podatkowych, stać ich na rejestrację spółki z o.o., stworzenie oddziału za granicą i transfer zysków.

Wróćmy jednak do mikro. Po pierwsze mikro to krwioobieg gospodarki. Generuje większość PKB i tworzy najwięcej miejsc pracy – szczególnie na prowincji gdzie z pracą jest ciężko (czytaliście dość przerażające dane na temat bezrobocia ludzi młodych?).

Dlaczego o tym piszę? Bo mnie to wszystko przeraża! Rząd zaczyna dobierać się do mikroprzedsiębiorców, którzy do tej pory sprawiali iż Polska opierała się kryzysowi. Mikroprzedsiębiorca jak mu zabiorą możliwość odliczania VAT-u od paliwa czy każą płacić wyższy ZUS (o 100zł/m-c) będzie pracował 1 godzinę dużej dziennie i da radę…

Ale jest pewna skala której przeskoczyć się nie da. Doba ma 24 godziny, spać trzeba, tydzień ma tylko 7 dni..

Co się stanie gdy rząd przesadzi? Właściciel firmy więcej nie będzie w stanie zaoszczędzić czy więcej pracować i po prostu obniży swoje zyski. I tu problem. Większość mikroprzedsiębiorców nie ma takich zysków aby kupować dom na Kajmanach czy jechać na pół roku na wycieczkę dookoła świata. Polski przedsiębiorca najczęściej zysk reinwestuje w zakup maszyn, technologii, marketing czy zatrudnianie i szkolenie nowych pracowników (tak – bardzo często przeszkala do zawodu ludzi, którzy nie mogą znaleźć pracy, bo edukacją którą nabyli jest do d… albo przynajmniej nie jest do pracy).

Co takiego stało się w ostatnim czasie. Tusku i Rostosku postanowili pomajstrować przy ZUS-ie którzy płacą mikroprzedsiębiorcy (http://www.wykop.pl/ramka/1054593/rzad-planuje-podwyzszyc-skladki-zus-nawet-do-3000-zl-miesiecznie/). Teraz to jest około 600zł/m-c. Ale to przecież za mało. Tusku powiedział, że obniży tym którzy nie zarabiają na firmie i muszą płacić (hua! brawo – tak jest od dawna np. w UK), ale przy okazji podwyższy bogaczom mikroprzedsiębiorcom (tak, tym co to jeżdżą suv-ami, na przystawkę jedzą cavior, a ściany malują złotem). Maksymalny ZUS będzie wynosił nawet do 3 tys / m-c.

Podwyżka ma dotyczyć najlepiej zarabiających przedsiębiorców – takich którzy osiągają przychody na poziomie 8 tys / m-c i do tej pory płacili tylko 600zł ZUS. Przeciętny obywatel pomyśli że w sumie to sprawiedliwe ALE:

Pierwsze ALE jest takie, że te dodatkowe 2400zł / m-c to mniej więcej 1 etat młodego pracownika którego trzeba przeszkolić – powiecie, to niech przedsiębiorca zatrudni od razu… może i tak, ale większość najpierw chce odłożyć żeby potem inwestować (mniej jakiś bufor na ewentualne niepowodzenia). Nie odłożę, nie zatrudnię…

Drugie ALE jest takie, że wiele firm prowadzi biznes mocno sezonowy – np. 4 m-ce zarabia po 10 tys, pozostałe m-ce po 1 tys – lub okresowy (4-5 m-cy pracy nad zleceniem, duży przychód, kolejne 4-5 m-cy pracy). Jeśli moje domysły sie sprawdzą, to w takim wypadku wysoki ZUS będzie płacony w m-cu w którym przedsiębiorca zarobi więcej.

W podanym przypadku przez 4 m-ce właściciel firmy zapłaci 12 tys ZUS-u, przez kolejne 8 m-cy 400zł. Policzmy to:

  • było 12*600 = 7 200
  • jest 4*3000 + 8 * 400 = 15 200

To tylko przykład, ale policzcie sami. ZUS to nie podatek dochodowy który płaci się w zaliczkach (a więc bilansuje rocznie), tylko składka ubezpieczeniowa, która odkładana jest miesięcznie na naszym koncie (co z tym się stanie w trakcie naszego odkładania powiedział ostatnio v-ce premier Waldemar Pawlak).

Czytasz to i myślisz – mnie ta podwyżka bezpośrednio nie dotknie? Bezpośrednio  może i nie. Ale zapewne Twoja firma czy agencja robi właśnie projekt dla firmy produkującej meble, obsługuje importera samochodów itp. Większość z nas pracuje w usługach dla firm, czy w handlu internetowym, a te branże są zależne od kondycji całego społeczeństwa….

Mnie to przeraża. Krótkowzroczność rządu i łatwe sięganie do kieszeni przedsiębiorców. Co się stanie gdy mikro zaczną sobie „radzić” z nową sytuacją? Pewnie część:

  • przejdzie do szarej strefy – zlikwiduje oficjalnie działalność,
  • zacznie ukrywać część przychodów,
  • zlikwiduje działalność i zaczną szukać pracy,
  • ograniczą inwestycje i zatrudnienie.
Tusku nie idź tą drogą!

, ,

Zatankuj bak do pełna 30 grudnia

21 Gru , 2010  

Ten wpis to swoistego rodzaju apel i sprzeciw wobec podniesieniu stawki VAT, ale przede wszystkim zniesieniu możliwości odliczania VAT-u od paliwa. Jestem przedsiębiorcą i często jeżdżę na spotkania do klientów. Nie wiem czemu godzina mojej pracy i dojazdu jest opodatkowana VAT-em, natomiast od kosztów dojazdu już nie mogę odliczyć podatku.

More…

, , ,