Kanał offline vs online

18 Lip , 2013  

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu dość często można było spotkać opinie, iż handel online stanowi konkurencję i wyprze handel offline. Nierzadko takie obawy głosili menadżerowie firm zajmujących się handlem tradycyjnym.
More…

, , ,

W sieci zakupów – subiektywnie o zakupie lodówki

15 Sie , 2012  

ROPO to skrót od angielskiego Research Online, Purchase Offline określający sytuację w której użytkownik szuka informacji na temat produktów w sieci, następnie udaje się do tradycyjnego sklepu i tam dokonuje zakupu.

Według badań ROPO ujawnia się w poszczególnych kategoriach produktowych z różną siłą – w niektórych efekt informacji uzyskanych w sieci sięga 50% (co druga decyzja zakupowa offline podejmowana jest pod wpływem informacji zdobytych w sieci). Skala tego efektu zależna jest od rodzaju produktu oraz jego ceny (rzadko szukamy informacji w sieci na temat cukru, częściej na temat sprzętu sportowego, a bardzo często na temat drogie sprzętu AGD).

Wybór lodówki online

Osobiście sam stoję przed zakupem między innymi lodówki – wydatek rzędu kilku tysięcy złotych, raczej robiony raz na kilkanaście (lub kilkadziesiąt) lat. Z tego względu przed zakupem zrobiliśmy mały research, porównaliśmy wiele modeli, ofert itd. Z założenia kupujemy także modele ze średniej półki (najtańsze modele to często słabsze rozwiązania, w najdroższych płaci się za design i marketing).

Po kilku dniach poszukiwań znamy już mniej więcej na pamięć 90% asortymentu w zadanym przedziale cenowym – Ceneo, Nokaut, sklepy EuroRTV, Neo24, Zadowolenie, Agito itd. W sumie jak uwzględnimy typ lodówki, przedział cenowy, kolor, akcesoria itd. to zostaje z 30-40 modeli.

W moim przekonaniu pomimo iż katalogi są mocno dopracowane – widać, że pracowano nad nimi sporo czasu, to nie pozwalają one podejmować decyzji (dotyczy to zarówno katalogu BDK – np. na Ceneo, jak i katalogów poszczególnych sklepów). Ilość opcji i zawiła nomenklatura producentów sprawiają, że konsument nie jest w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie – czym do cholery różni się ten model od tamtego.

Założyliśmy jednak iż Multi Air Flow czy Microcośtam nie jest tak ważne – chcemy kostkarkę i dystrybutor wody, odpowiednie gabaryty i materiał wykończenia, design który nas interesuje. Okazuje się, iż na podstawie opisów w katalogach internetowych dokonać wyboru jest BARDZO trudno. Pytania i problemy jakie napotkaliśmy?

  • czy uchwyty w lodówce są z metalu czy plastiku (na zdjęciach są zbyt małe, plus nie widać różnic – o tym później),
  • do niektórych modeli nie można znaleźć dużych zdjeć (maks to 600×800) – sic!,
  • czy rozwiązanie (LG) pozwalające korzystać z kostkarki i dystrybutora wody „bez hydraulika” (czyt. jest pojemnik który trzeba napełniać), można ominąć jeśli hydraulik jednak jest i może podpiąć przewód do kranu?
  • czym różnią się 3 systemy zapewnienia świeżości (czy ten najtańszy jest do bani i nie powinien nazywać się systemem podtrzymania świeżości pożywienia, czy też ten najdroższy działa tak samo dobrze tylko ładniej się nazywa?),
  • last but not least – czy kolor srebrny i inox to to samo, czy dany model jest ze stali młotkowanej, ze stali powlekanej jakimś tworzywem ochronnym, z czego wykonane są boki lodówki itd? Okazuje się, iż wszystko nazywa się srebrne lub inox a w realu różnice są ogromne (o tym niżej).

Wybór lodówki w necie – jeśli szukamy czegoś do zabudowy (i tak wygląd ostateczny będzie inny), jeśli szukamy czegoś najtańszego w danej klasie itd. jest jak najbardziej możliwy. W przypadku gdy możemy wydać 2800 ale równie dobrze i 4000 (bo to zakup na lata), stwierdzenie co jest warte dopłaty a co nie I JAK TA LODÓWKA BĘDZIE WYGLĄDAŁA w realu jest bardzo trudne.

No to do sklepu

Stwierdziliśmy, że pojedziemy oglądnąć w sklepie. Chcemy oglądnąć 2-3 najpopularniejsze modele poszczególnych producentów – Samsung, LG, Whirpool i jeszcze 1-2 modele innych. Mamy szczęście, że mieszkamy w Krakowie, w tak dużym mieście nie będzie problemu z ofertą w sklepach…

Nic bardziej mylnego. Wizyta 2 salonach EURO RTV, w MediaMarkt, Saturn. Oprócz tego w jakiś mniejszych sklepach. W sumie interesujących nas modeli jest 3-4 w danym sklepie. Okazuje się, że różnice w wykończeniu są spore, zdjęcia i opis w internecie (INOX) dalece nie wystarcza. Jednocześnie jeśli już podoba nam się rozwiązanie danego producenta to leżą tam 2 lodówki na krzyż, nie oglądniemy tej która nas interesuje (a jak napisałem wyżej – różnice w wykończeniu u tego samego producenta są znaczące).

Chciałoby się zapytać – co zrobić, jak żyć? W internecie wybór jest olbrzymi, ale trzeba zdać się trochę na to, że ktoś nie podkręcił zdjęcia w Photoshopie (np. w przypadku Whirpoola tak się stało i uchwyty drzwiczek wyglądające na stalowe w rzeczywistości mają u góry i na dole plastikowe wykończenie). W sklepach tradycyjnych wybór jest bardzo ograniczony – najczęściej sprowadza sie do 1-2 modeli + cała gama Samsunga (patrz niżej)…

Normalnie zapytalibyśmy sprzedawcę, ale co on nam powie? W życiu pozostałych lodówek nie widział, głównym jego zadaniem jest sprzedaż magazynu, a nie opowiadanie o rozwiązaniach których nie ma w ofercie…

W necie najtaniej?

Okazuje się, iż niektóre modele w sklepach MediaMarkt i Saturn są tańsze niż w udało nam się znaleźć w „markowych” sklepach w internecie. Dotyczy to 2-3 modeli, różnice są na poziomie 50-100zł (przy koszcie 3000zł), więc stosunkowo niewielkie. Jest to jednak atrakcyjna oferta jeśli skorzysta się np. z rat 0%. Wtedy różnica w stosunku do zakupu internetowego jest większa (w sklepach internetowych raczej nie ma ofert „raty 0%”).

Jednocześnie kilka modeli z wyższej półki (nie topowych, na te nie patrzyliśmy) ma ceny „z kosmosu”. Np. nowy model LG w Saturnie 5 500zł przy cenie 4100zł w Neo24.

Oferta według producentów

Z reklamą mam do czynienia zawodowo. Nie jesteśmy agencją reklamową, ale mimo tego kontakt mam ponad przeciętny. Jestem trochę przeczulony zbyt nachalną promocje produktów danego producenta. Jeśli widzę w sklepie (MediaMarkt, Saturn) 30 lodówek Samsunga i po 3-5 innych producentów to co to może znaczyć? Że Samsung jest super? Że daje najwyższą jakość w najniższej cenie? Raczej nie. Znaczy to że najwięcej wydaje na marketing i bonusy dla sieci handlowej 🙂

Innymi słowy budżet innych producentów skonstruowany jest zapewne inaczej, mniej przeznaczone na marketing, więcej na… tego nie wiem może zysk producenta, ale może i R&D, kontrolę jakości itp. Wnioski – Samsunga nie kupujemy 🙂

Podsumowanie

Po pierwsze – nie jesteśmy standardowymi klientami, podejrzewam że 90% nie szpera tak dokładnie w sieci, kolor INOX to INOX!

Z drugiej strony oferta producentów jest olbrzymia. Ilość modeli, akcesoriów, wariantów itd. W sieci można znaleźć informacje na ten temat, jednak nie na tyle dokładne żeby podjąć decyzje, natomiast w sklepach tradycyjnych, oferta jest ograniczona do minimum.

Może i dobrze – może sprzedawcy tradycyjni mając świadomość kosztów utrzymania magazynu, ograniczoną powierzchnie ekspozycji dokonują naturalnej selekcji (lepszej lub gorszej dla klienta końcowego) wyręczając w ten sposób producentów którzy nie mają umiaru? Może tego samego powinny nauczyć się sklepy internetowe – wprowadzenie 100 dodatkowych kartotek produktów jest znacznie tańsze, ale niekoniecznie ułatwia wybór klientowi.

Można także zastanowić się nad jakością wprowadzanych opisów. Najczęściej sklepy i porównywarki kupują opisy od np. BDK-a, a tam wypełniają je ludzie, którzy otrzymali katalogi i zdjęcia od producentów, towaru na oczy nie oglądali.

Polski e-commerce ma tu wiele do zrobienia. Jeśli na podstawie opisów i zdjęć nie jestem w stanie stwierdzić czy dana lodówka jest srebrna, grafitowa czy platynowa, z czego wykonane są jej boki, czy jest pokryta warstwą ochronną czy też jej powierzchnia jest chropowata, to chyba dobrze nie jest – albo ze mną albo opisami :).

, ,

Klienci offline coraz chętniej szukają informacji online

8 Gru , 2011  

Dziś w Internet Retailer pojawiły się ciekawe dane na temat wykorzystywania przez użytkowników smartphone-ów swoich telefonów podczas zakupów online. Okazuje się, iż prawie co drugi użytkownik telefonu korzysta z jego możliwości, do zdobycia informacji na temat kupowanych produktów.

W jakim celu klienci korzystają ze swoich telefonów:

  • 56% porównuje ceny produktów,
  • 53% robi zdjęcia produktów które chce kupić,
  • 46% szuka kuponów rabatowych, promocji.

Warto także podkreślić, iż aplikacje ułatwiające zakupy to 4 co do popularności kategoria programów na smartphone-ach:

  • 35% użytkowników instaluje je w celu uzyskiwania kuponów i informacji o promocjach,
  • 33% korzysta z możliwości skanowania QR code-ów oraz kodów kreskowych,
  • 28% używa map sklepów, ułatwiających znalezienie produktów (i wyjścia 🙂 ).

, , ,