Nosił wilk razy kilka – czyli opery mydlanej ciąg dalszy

13 Sty , 2012  

Od kilku dni przedstawiciele Twittera zaczęli narzekać na złego wujka Google-a, który  preferuje wyniki z Google Plus ponad Twittera oraz inne serwisy społecznościowe. Byłoby to może i słuszne gdyby nie fakt, iż Twitter (podobnie jak Facebooka) sam sobie nie strzelił samobója.

Jeszcze kilka miesięcy temu Twitter postanowił nie przedłużyć porozumienia z Google dotyczącego udostępniania treści generowanych przez Google. Kod serwisu skonstruowany jest w taki sposób, iż Google indeksując sieć ma problemy z analizą wypowiedzi użytkowników serwisu. Postronni powiedzą – Co? Google nie da rady? Przecież indeksuje miliardy stron.

Racja! Tyle, że Google indeksuje strony zoptymalizowane, ogólnie dostępne, statyczne – rzadko się zmieniające. Użytkownicy Twittera umieszczają nawet 200 mln wiadomości dziennie. Jak to zindeksować skoro serwis nie przedłużył porozumienia (ponoć rozeszło się o całkiem sporą kwotę usd) i niezbyt chętnie udostepnia informacje?

Logika Twittera czy Facebooka była taka – to nasze treści, nie podzielimy się z Googlem przez co odetniemy go do całkiem pokaźnej i istotnej bazy informacji. Google stanie się przestarzały i wkrótce to my będziemy Internetem. W przypadku Facebooka strategia sprawdza się całkiem sensownie (jest na tyle duży iż wystarczy mu ruch generowany wewnątrz Facebooka – wszystkiego rodzaju quizy, farmville, itp). Co jednak z Twitterem?

Google w tym tygodniu wdrożył nowy mechanizm wyszukiwania który umożliwia wyświetlanie wyników z Google Plus. Do tego coraz wyżej pojawiają się konta użytkowników Google Plus na frazy imię nazwisko. Twitter traci źródło ruchu, a Google Plus zyskuje. Do tego różnego rodzaju Social Media Guru za niedługo dojdą do wniosku, że zyskują większe publicity w Google Plus i możliwe ze zaczną powoli migrować z Twittera. Twitter o ile do komentowania wydarzeń nadaje się świetnie, o tyle w budowaniu marki eksperta czy statusu gwiazdy social media może ustepować Google +.

Jaki z tej bajeczki morał? Nie skreślaj zbyt szybko SEO, nie obwieszczaj końca giganta.

ps.

Dzisiaj Foursquare uruchomił wyszukiwarkę. Ponoć mają świetną bazę informacji. Ciekawe co na to Google ? Czy FS udostępni bazę Google? A może Google już pracuje nad lepszym spięciem Google Places i Maps z Google Plus i SERP?

, , ,

Drugie życie mikrobloga

11 Cze , 2011  

Jacek Gadzinowski w marcu b.r. napisał o śmierci mikroblogów w Polsce. Zabił swoje konto na Blipie, opisał doświadczenie – branża przeczytała i w sumie się zgodziła. Facebook rządzi i dzieli – nie ma 2 zdań.

More…

, , , ,

Google jak Facebook, Facebook jak Twitter

14 Sie , 2009  

Wczoraj pojawiły się doniesienia o Facebooku lajt – przez niektórych uważanym za bezpośrednią konkurencję Twittera, a dzisiaj googlersi opublikowali informacje na temat nowych socjalnych widgetów. Nie trudno zauważyć, iż największe serwisy dążą w jednym kierunku zbliżając się do siebie – w kierunku nieuniknionej krwawej wojny i totalnej zagłady ;o) More…

, , ,

E-marketing na usługach polityki – wykorzystanie marketingu internetowego w kampanii Baracka Obamy

10 Lut , 2009  

Ostatnio słyszałem opinie, iż zwycięztwo Obamy wynika głównie z 3 czynników:

  • kryzysu, który wpłynął ujemnie na ocenę rządów republikanów
  • większych środków, którymi dysponował kandydat demokratów
  • skuteczniejszego wykorzystania marketingu internetowego

More…

, , , , , , , , , ,